Wiadomości
„Protestujący przeciwko protestom”

Nadawca listu, który chce zachować anonimowość 8 czerwca br. wraz z trzema innymi użytkownikami tego forum uczestniczył w „Proteście przeciwko protestowi” przy ul. Kapitulnej. Użytkownik podkreśla fakt, iż poseł Łukasz Zbonikowski pomówił protestujących oraz Prezydenta. Poseł udzielając wywiadu stwierdził, iż Prezydent „wysłał tu młodych chłopaszków, których opłacił, żeby z jakimś transparentem niewiadomo przez kogo wydrukowanym (...)”. Zdaniem nadawcy listu to „bezczelne pomówienie zarówno mnie - osoby protestującej przeciwko protestowi, jak i Pana, bo przecież nikt nikomu nie płacił, ani w żaden inny sposób nie zachęcał do ‘protestowania przeciwko protestowi’. Była to inicjatywa użytkowników forum www.skyscrapercity.com, która przybrała tego dnia taką formę, a w której osobiście brałem udział!”. Dalej czytamy w liście: „Osobiście słowa Pana Zbonikowskiego bardzo mnie dotknęły, gdyż jestem osobą apolityczną, mam zupełnie inne przekonania jak Pan, Panie Prezydencie, nie jestem związany z żadną partią i nie jestem kimś, kogo opłaca jakiś polityk (...). Akcja ‘Protest przeciwko protestowi’ była tylko i wyłącznie przejawem mojej troski o rozwój miasta Włocławek, na którym mi bardzo zależy, a który od pewnego czasu blokują ludzie, organizujący wszędzie gdzie tylko coś się dzieje protest! (...) PS. Dziękuję i życzę Panu pomimo tego, iż mam zupełnie inne poglądy - dalszych sukcesów w rewitalizacji Włocławka, budowy nowych obiektów i nie przejmowania się protestami, które nie dosyć, że stają się u nas w mieście tradycją - to w dodatku są elementem gry politycznej ‘miejskiej opozycji’ – pozdrawiam, protestujący przeciwko protestom”.
Facebook Blip Śledzik Flaker Wykop Twitter Grono
- Pierwsze, wakacyjne spotkania
- Olimpijskie laury LZK
- Nowe a już stare prawo jazdy
- Ćwiczenia przeciwpowodziowe

~Maks
Incjatywie zorganizowania protestów przeciw protestom należy przyklasnąć.Szczególnie ludzie młodzi,powinni wykazać się większym zorganizowaniem,przeciwstawiaj ąc się protestom,a także wziąść udział w decydowaniu o przyszłości miasta.Nie może być tak,aby garstka ludzi o małomiasteczkowej mentalnosci,blokowała rozwój miasta
~cichy poeta
„Protest przeciwko… protestowi”
W naszym mieście przewspaniałym
w Polsce znanym, chociaż małym,
niepisany jest obyczaj:
gdzie budują coś zazwyczaj,
tam, gdzie nowa inwestycja,
powstać musi opozycja
mianem "PROTEST" określana,
powszechnie rozpoznawana...
Zawsze krzyczy głośno: "NIE!",
nawet, gdy niewiele wie;
inwestycji nie zna wcale,
musi wtrącić swoje "ale"!
A to szczegół nie pasuje,
a to aura pracę psuje,
a to miejsce nie trafione,
a to koszta zaniżone,
a to ustawiony przetarg,
a to coś innego nie tak!
I nie ważne czy to droga,
czy galeria to handlowa,
czy to rewitalizacja:
byle ciszę miała nacja!
Byle żyła se w spokoju!
Nawet za cenę rozwoju
swego miasta kochanego
sercu swemu tak drogiego!
Gdzie przyczyna tkwi zjawiska?
Znajomość tematu niska?
Może chęć się pokazania,
powszechnego tak uznania?
Szukanie wszędzie spokoju,
co "NIE!" mówi dla rozwoju?
Czy średniowiecza mentalność?
Do konfliktu to zapalność?
Wy, co protest szykujecie,
swoje "ja" pokazać chcecie,
zastanówcie się w tym lecie,
w którym wieku w żyjecie!?!
Dla historii się ZASŁUŻCIE,
i już więcej się nie burzcie!
Z miasta prędko mi wynocha,
pod Włocławkiem czeka wiocha,
która ciszę oferuje,
w której... nic się nie buduje!!!
~mieszkabniec fredry
Pani Dz. wynalazła paru dziadków i kazała im łazić po chatach i zbierać podpisy. Ja przegoniłem natrętów. Ja chcę remontu tej drogi, bo szlag mnie trafia, kiedy odprowadzam samochód do garażu i mam po drodze slalom gigant między dziurami. Te protesty są (takie odnoszę wrażenie) tylko polityczne a nie merytoryczne. Proponuję rozliczyć krzykaczy z pisu i wwsu w kolejnych wyborach.
~ukasz
do mieszkaniec LP: Mi ponad dwa miesiące temu w odległości 7m od okna wyremontowali drogę, która wcześniej przypominała obecny odcinek Fredry. I jestem dumny z faktu, że nikt nie protestował, bo mamy teraz piękną, nową drogę... a!!! I poziom hałasu znacznie się obniżył!!!
Mentalność Włocławian: Róbta, róbta, ale nie pod moim oknem! W takim razie gdzie? Bo z tego co wiem wszędzie są jakieś okna...
Won mi na wieś!!!
~profek412
W sprawie Placu Wolności. Jeżeli kupcy z obawy o własne interesy blokują cenną inwestycję w mieście to proponuję, abyśmy my mieszkańcy, dla których los naszego miasta jest ważny zaprzestali dokonywać zakupów w sklepach tych przedsiębiorców. Może wtedy zrozumieją, że człowiek pójdzie do sklepu czy restauracji, z której wyjdzie zadowolony, a nie do tego gdzie będzie miał blisko z samochodu.
~zarłacz_zielony
Może i facet kopiuje. Ale kiedy dotrze do "kupców" (nie wstydzą się używać słowa kupiec na swoje określenie, żenada), że ich prywata NIC nie znaczy dla przeciętnego obywatela? Nie ten sklep - to inny. A sklepów w okolicy jak przysłowiowych psów;). Więc nie ten sklepikarz to inny. ZAWSZE się jakiś znajdzie, który będzie sprzedawał. A jak komuś ma upaść interes to niech upada. Prawo ekonomii. Co, setki tysięcy pracowników firm ma prawo tracić prace a wy nie? To nie Indie, tu nie ma miejsca na święte krowy. Banda pazernych dorobkiewiczów - "kupcy" hehehe











~obywatel
Brawo Panowie, nie moze tak byc zeby osoba publiczna jakim jest p. Zbonikowski, pomawiała sobie od tak kazdego kogo ma ochote. Musi byc jakas sprawiedliwość i odpowiedzialność. A nie błaznowanie, pod publiczke. Trzeba szanowac obywateli nawet o innych pogladach.