W marszu pamięci, który wyruszył spod Pomnika Obrońców Wisły do Pomnika Żołnierzy AK uczestniczyły setki włocławian, uczniów szkół oraz przedstawiciele władz miasta. Pochód wstępnie zorganizowany był w ramach obchodów 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, jednak w wyniku zaistniałej sytuacji, marsz "ku pamięci" uczcił również pamięć ofiar sobotniej katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, w której zginęła para prezydencka oraz wiele wybitnych ludzi.
Marsz rozpoczął się minutą ciszy i przemówieniem, które podczas obchodów 70. rocznicy zbrodni katyńskiej wygłosić miał Lech Kaczyński. - Nie sądziliśmy, że dzisiejsza uroczystość będzie również oddawać hołd wielu wybitnym polityków łącznie z prezydentem RP. - powiedział Jarosław Chmielewski. W marszu milczenia zgromadzeni przeszli ulicami Włocławka na Plac Wolności, gdzie pod pomnikiem zostały złożone kwiaty. Następnie piesza kolumna udała się do parku Łokietka, gdzie odprawiono modlitwę i posadzono trzy dęby upamiętniające zamordowanych w 1940 roku: majora Jana Kowalczuka-Obniskiego, porucznika Longina Gołębiewskiego oraz majora Artura Lameckiego.