Chciałbym zainteresować Władze Miasta przedszkolem na ul. Kaliskiej. Sądząc po stronie www to "oaza" szczęśliwego pobytu dziennego dla naszych dzieci...itd. Ale to tylko pozory. Pomijając wnętrze pomieszczeń, którego sposoby utrzymania "niby w czystości" wołają o pomstę do nieba (pomieszczenia np wc brudne, zabawki i pluszaki to potencjalne siedlisko wszelkich możliwych zarazków, nigdy nie prane...po prostu brrr...), to chciałbym zwrócić uwagę na otoczenie wokół przedszkola, za które odpowiedzialny jest chyba (?) "Pan Dozorca". Panuje tam wszechwładny bałagan, zieleń nigdy (albo od dawna) nie widziała kosiarki, krzewy zaniedbane itd. Kuriozalnym jest też fakt, że piaskownica, w której bawią się dzieci w ciepłe dni, jest odkryta i pełno w niej kup od kotów i psów (!!! fakt stwierdzony naocznie). Nie jest ona przykrywana pod nieobecność dzieci. Jest ona potencjalną wylęgarnią i siedliskiem zarazków, które zagrażają naszym dzieciom. Pan, który powinien o to zadbać, sprawia wrażenie "przybysza z innej planety" i działa w myśl zasady "co mnie to obchodzi, ja się tam nie bawię". Odnosi się wrażenie, że jest on "bardzo obrażony" kiedy się do niego w tej sprawie zwróci. Uważam, że główna wina tego stanu rzeczy to brak skutecznego nadzoru nad tym, co on robi i brak narzędzi do egzekwowania jego obowiązków, które wziął na siebie w momencie podpisywania umowy o pracę. W swoim magazynie (piwnicy) Pan Dozorca ma pochowane brudne, plastikowe zabawki, które powinny służyć dzieciom do zabawy na dworze w ciepłe dni, a nie leżeć w pseudo magazynie. Nazwisko tego Pana jest dostepne na stronie przedszokola. Myślę, że czas najwyższy zainteresować tym stanem rzeczy odpowiednie osoby, które z ramienia UM nadzorują pracę tej placówki, która chełpi się mianem najlepszego przedszkola we Włocławku. Może trzeba "coś zmienić lub kogoś". Taką decyzje trzeba podjąć w miarę szybko, zanim któryś z Rodziców pozwie przedszkole (UM) o odszkodowanie z tytułu uszczerbku na zdrowiu swojego dziecka, które tam posyła. Czekamy ...