OGLĄDNĄĆ WARTO CZYLI RECZ O NAJNOWSZYM STAR TREK. Właśnie oglądnąłem. I jest to film, który zobaczyć trzeba niezależnie od tego czy lubimy absurdy czy też nie. Warto zobaczyć choćby ze względu na efekty. A jeżeli chodzi o początek filmu i zagładę uss enterprise... gdybym był dowódcą tegoż pojazdu i stojąc w obliczu zagłady wydałbym komputerowi tylko trzy rozkazy: 1. Usunąć wszelkie dane dot. powrotu na rodzinną planetę, ot na wszelki wypadek 2. Przeciążyć reaktory 3. Aktywować wszystką broń nuklearną na pokładzie, zaprogramować detonację w wypadku kontaktu z atmosferą i zaproponować wrogowi chęć poddania się aby możliwie najbardziej zbliżyć się do gnoja. Taką strategię zastosowałbym i na naszym, ziemskim padole. I zastosowałem w jednym z europejskich krajów, które miały nieszczęście doświadczyć tzw. demokracji ludowej. Tyle, że jakoś wyżyłem. Ale i tak warto było złamać rozkazy i postąpić zgodnie z sumieniem. Żołnierzowi ONZ nie wolno praktycznie nic robić. Więc onzowski oficer musi czasem złamać rozkazy aby pozostać człowiekiem. Co za chora instytucja ten cały ONZ. Są rzeczy ważniejsze niż własne bezpieczeństwo, ot co.