Większością głosów Parlament Europejski poparł niebezpieczny plan Komisji Europejskiej. Spotkało się to ze sprzeciwem części polskich eurodeputowanych. Niestety nie wszystkich. Na sprzeciw nie stać było eurodeputowanych Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Większość z nich wstrzymała się od głosów w tak ważnej dla Polski sprawie. Ich frakcja parlamentarna - Europejska Partia Ludowa (EPP) popierała plan Komisji. Jednak z szeregów przedstawicieli rządzących obecnie Polską partii wyłamało się trzech eurodeputowanych. Za narzuceniem Polsce obowiązku przyjmowania migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki głosowali Michał Boni, Róża Thun i Danuta Huebner z PO. Podobne stanowisko zajęła bezpartyjna Lidia Geringer de Oedenberg. W szeregach PO znalazły się jednak także chlubne wyjątki - przeciw planowi Komisji głosowali eurodeputowani Jarosław Wałęsa i Marek Plura. Przeciw głosowali deputowani z Prawa i Sprawiedliwości oraz Robert Iwaszkiewicz i Michał Marusik z Kongresu Nowej Prawicy. Reprezentanci SLD wstrzymali się od głosu.
Głosowali za bo z ich portfela nie idzie patrioci szkoda słów .Na jesieni Polacy myślę że tego im nie zapomną.