Zadaję sobie pytanie jak to możliwe ,ze ćwierć wieku jakie minęło od zmiany ustrojowej nie wpłynęło na naszych polityków..?
Mam wrażenie ,ze jestem w PRLu w najgorszych jego czasach gdzie służby niszczyły jak leci każdego kto wychylał się poza ustalone ramy.
Kiedyś PZPR SD i ZSL zawładnęły Polską teraz PiS i PO z satelitą PSLem...
Dwie największe partie jak huby żyją na społeczeństwie , plotą coś o demokracji o prawach, o społeczeństwie a de facto nie dopuszczają do debaty innych ,którzy przecież z mocy prawa zarejestrowali swoje komitety wyborcze.?
co się z tym krajem dzieje? czy historia niczego nie nauczyła? czy to możliwe ,zeby ten rak socjalistycznych wręcz komunistycznych metod był nie do pokonania?
Zwaśniona Polska od Mieszka I ciągle ma być żywa bo paliwo dostarczają jej tak rządzący jak i opozycja które głównie zainteresowane są sobą?
Czy naprawdę my Polacy jesteśmy pod tym względem ''wybranym narodem"?
Smutne to wszystko i przerażające bo tak zepsuta klasa polityczna żadnego CUDU nie dokona bez względu na to jak się zwie . Ani PiS ani PO nie są w stanie niczego zmienić bo przeżarł ich ten rak do szpiku kości i społeczeństwo cały czas poddawane jest tym pseudo uzdrawiającym eksperymentom. Mentalnie nadal głęboki PRL.. mentalny u polityków zwłaszcza.
"Piękna nasza Polska cała - piękna żyzna i niemała ..." jednak na urodzie zyska wtedy kiedy dinozaury odejdą jak najszybciej....Amen