Kochani, ważnych polityków w tym kraju zapytano: gdzie jest słonko, kiedy śpi?
Jarosław Kaczyński: kiedy już posprzątamy bałagan pozostawiony przez poprzednią ekipę, na pewno odnajdziemy także słonko.
Bronisław Komorowski: nie wiem, w pałacu go nie było.
Donald Tusk: zazwyczaj jestem wtedy w swoim brukselskim apartamencie.
Hanna Gronkiewicz-Waltz: proszę o to pytać moich urzędników.
Paweł Kukiz: słonko nie należy do państwa, partii i koterii tylko do obywateli, którzy sami powinni decydować, gdzie chcą mieć słonko.
Janusz Korwin-Mikke: tylko w socjalistycznym państwie możliwe są pytania o to, jak słonko spędza swój wolny czas.
Beata Szydło: ja się bardzo cieszę, że padło to pytanie i zapewniam, że rząd z pewnością będzie nad tą kwestią pilnie pracował.
Mateusz Kijowski: słonko schowało się zapewne przed prześladowaniami, ale już niedługo razem z nami wyjdzie protestować na ulice.
Ryszard Petru: odpowiedź na to pytanie to porywanie się z maczetą na słońce, a my jako opozycja musimy działać rozważnie.
Adrian Zandberg: nas nie interesuje, gdzie i z kim sypia słonko, ponieważ nikomu do łóżek nie zaglądamy.