jest taki wielki sklep spożywczy blisko wzorcowni, w pobliżu ul.Kilińskiego i Bauera .Robiąc w nim zakupy należy uważać na wszelkiego rodzaju młodocianych wyrostków,którzy kręcąc się blisko kas,wysiadując na stole /to takie miejsce gdzie można spokojnie zapakować zakupione artykuły/przy wyjściu wykorzystają każdą okazję aby coś ukraść .Klient zaabsorbowany pakowaniem towarów nie jest w stanie zauważyć złodziejskich ruchów takiego młodzieniaszka.Brak jakiegoś artykułu zauważa dopiero w domu.Ochrona/jeśli jest/ to zajmuje się tylko i wyłącznie inwigilowaniem klientów przebywających na terenie sklepu.Teren zwany pasażem już nie jest kontrolowany i bezpieczeństwo klientów już nie mieści się w kręgu ich zainteresowania.Piszący te słowa już dwukrotnie został tam "oskubany".Ostatni raz miał miejsce właśnie dzisiaj.Piszę to jako przestrogę dla wielu innych osób dokonujących tam zakupy.
Jako ciekawostkę ,dodam,że w innych dużych sklepach/bez wymieniania nazwy,ale np.przy cmentarzu czy też blisko Plant,/ takie zjawiska nie mają miejsca.Tam widać opiekę ochrony nad klientami.