Długo się zastanawiałem, czy wyjechać z tego miasta z moją rodziną, mieszkam tu z żoną już 16 lat, sam jeszcze dłużej, bo się urodziłem w tym mieście, tak samo jak moja żona i nasze dzieci. Nie widzę niestety w tym mieście żadnych zmian, ciągle przepychanki, "sukcesy" bo otworzono uliczkę,jakieś śmieszne tablice, a nie ma działań jak rozwiązanie sprawy patologii w śródmieściu, która jest i jest i jest, zdewastowane, bez właścicieli, nieuporządkowane budynki w sercu Włocławka, koszmar komunikacyjny, brak budowy dróg, jakieś fobie jak dzisiaj pisze w Nowościach co do Jadwigi, i znów puszczona propaganda w gazetach, potem będzie pewnie w TV Kujawach, że Jadwiga niepotrzebna, itd. albo gadki, że w Michelinie będą się ścigać, i nie budować dróg, brak w tym mieście uczelni wyższej, dlaczego nie ma wydziału zamiejscowego Politechniki Łódzkiej np., notoryczne kłamstwa władz, propaganda i paplanina, wieczne sukcesy, dlatego opuszczam to miasto, ono się cofa, porównując to co sie zmienilo w miescie w ciagu 16 lat mojego malzenstwa, a to co sie zmienialo w ciagu 16 lat pierwszych malzenstwa rodzicow, to glowa mala. Dlatego żegnam to miasto, wyprowadzam się do miasta, w którym buduje drogi, ma plany ambitne, rozwojowe na przyszłość, nie boi się zmian, buduje infrakstrukture drogowa na poziomie, ma uczelnię wyższą techniczną, i na stronę UM wchodzi sie z przyjemnoscia, przejrzyscie, schludnie, organizowane sa rozne imprezy, amfiteatr, teatr, mam juz wszystko zalatwione, prace ma zona nowa, dzieci chodza do szkoly, sa zadawolone, a balem sie o to najbardziej,narazie ja mam jeszcze problem, bo musze dojezdzac do Wloclawka do pracy, chociaz w piatek mam rozmowe kwalifikacyjna, i z tego co wiem, to mozliwe ze nowa prace tez bede mial, bo takiego czlowieka potrzebuja. Wloclawek mnie juz od dawna przytlaczal, dosc mam tego chorego myslenia, tej atmosfery glupoty i dennosci, tu za 5-10 lat bedzie tak samo prawie jak bylo, tam gdzie sie przeprowadzam sie zmienia diametralnie. Nie bede dzieci skazywal na Wloclawek, tu jest wieczna stagnacja na wielu plaszczyznach, ostatni zgasi swiatlo, niestety...