Teoria małżeństwa Chciałem wam zaproponować taki...

Teoria małżeństwa

Chciałem wam zaproponować taki temat .Ostatecznie każdy z nas ma swoją teorię
małżeństwa wynikłą z doświadczenia . Dlatego nie chcąc narzucać ram rozmowy ,
chociaż miałem taką chęć , sam ot tak z ciekawości przebiegłem pobieżnie ileś
stron internetowych na ten temat .
I wiecie , jest tego niesamowita ilość i niektóre są bardzo ciekawe .
Każdy od naukowego podejścia poprzez emocjonalny aż do teoretycznego zajmuje
się w małżeństwie zupełnie czym innym .
Bo też jedni szukają dobrego małżeństwa w dobrym narzeczeństwie , inni sumują
małżonków liczbą zdrad i zazdrości , jeszcze inni podchodząc do tego naukowo
uwypuklają wykształcenie i co tam można przeczytać ? Ano ,że im wyższe
wykształcenie tym szybciej może skończyć się małżeństwo .
Jeszcze są tacy podając za Cesare Pavese tu zacytuję bo bardzo mi się to
zdanie spodobało: kto nie jest zazdrosny o majtki swojej najpiękniejszej
nie jest zakochany . Masz ci los nawet majtki grają swoją rolę w
małżeństwie . Ale zaraz pod tym zdaniem dodają
: Siła kobiet leży w tym , że są w stanie uznać złudzenia za rzeczywistość
Oho ! Tu sam zamyśliłem się : jeszcze takiej kobiety nie spotkałem ,
która nawet pod latarnią złudzeniami się karmi . O nie, co to to nie. Takich
nie ma .

12 komentarzy

zbuntowany_kaloryfer

No, zapodałeś temat długi i szeroki jak sam Wszechświat;))
Mnie szczególnie zaniepokoił mnie fragment o wykształceniu. Ale fakt, baba wykształcona siłą rzeczy zawsze będzie miała większe wymagania, ambicje, będzie więcej słyszała i widziała;). Zna swoją wartość. Jednak jest taka ciekawą partnerką, choć bywa niebezpieczna jak jej podpadniesz. Z drugiej strony weźmiesz taką bez żadnego wykształcenia - przywiążesz ją do siebie jak psa. Będziesz miał biorobota do wszelkich prac domowych i innych zadań hehe. Ale co dalej skoro Ty będziesz miał wykształcenie i horyzonty? Mezalians. I zaczynasz się rozglądać za taką, która ma szerokie zainteresowania, horyzonty - czyli jest po prostu interesująca i odpowiada Ci pod względem intelektualnym. Życie.
Poruszę jeszcze jedną kwestię, o której nie wspomniałeś (a dla mnie istotną): zwróć uwagę jak się ubierają dziewczyny z zawodówki a jak studentki. Przeca różnica jest tak ogromna, że pokapujesz się z kilometra kto jest kto. To im zostaje na całe życie, co widać po prostu na ulicy.
Wracając jeszcze na chwilę do wspomnianych mezaliansów - to może się udać. Dowodem jest np. małżeństwo Wyspiańskiego, który z chłopką był się ożenił i (podobno) dobrze mu z nią było. Tyle tylko, że mogło być tak, że on nie szukał partnerki tylko właśnie gospodyni na własność;))

0 0
ID:10175

cyklista

Na pewno zbyt duze zróżnicowanie w poziomie wykształcenia ma swoje wady.jeżeli dozyja w zgodzie i miłości do 80.Na jaki temat mogą porozmawiać.Tylko telewizja.Ona seriale,on National Geografic lub odwrotnie.Są małżeństwa które maja wspólne pasje,hobby,zainteresowania i to cementuje zwiazek.Odnośnie zazdrości to osobny temat.Co to za facet który(rozmawiamy o mężczyznach)nie jest zazdrosny o drugą połowę.Być może istnieja tacy.jak to śpiewałą "diva" polskiej piosenki V.Villas "Nie ma zazdrosci bez miłości,nie ma miłości bez zazdrości".Ja osobiscie(moje zdanie) uważam że jedno z drugim sie wiąże.Co to za samiec który nie kontroluje i obserwuje co sie wokół niego dzieje.
Jeżeli przy tym ma zgrabną,ładną,elegancka partnerkę na którą spoglądaja z wybauszonymi oczyma inne samce.A przy tym sie śliniące.
Na marginesie dodam,żę bez względu na wiek wymiana spojrzeń jest wystarczajaca.Wiemy o sobie juz wszystko.Czasami obie strony wymieniajace spojrzenie
żałują ,że jest duża różnica wieku.Ale to obopólnie sie wyczuwa.

0 0
ID:10177

cyklista

Czy według Was mały flircik wolnego meżczyzny z młodsza od niego o 30 lat kobietą jest nagany czy też dozwolony ?.Oczywiscie za obopólna zgoda obojga partnerów.

0 0
ID:10178

Stacha

Nie masz racji - wykształcenie to jedno a doświadczenie,wyobraźnia to druga sprawa. Jeżeli oceniasz kobiety po ubiorze to jesteś w błędzie - nie widzisz jej wnętrza ,które ma bogate.Aby w związku nie było zgrzytów trzeba iść na kompromis, nie wolno z kobiety robić kury domowej a z mężczyzny pantoflarza.Najgorsza jest zazdrość i słuchanie plotek. Panowie nie znacie się na kobietach.

0 0
ID:10181

Do Cyklisty- Stacha

Poruszyłeś chyba temat "sponsoringu".Uważasz,że młoda dziewczyna poleci na starszego faceta z miłości? Ona szuka sponsora, ją interesuje kasa , ciuchy a starszy gość chce się dowartościować. Nie oszukujmy się- kobiety też szukają"chłopczyków" aby się zabawić.Jeżeli wszyscy są zadowoleni to nie ma sprawy.Gorzej jak "małolata" wyczyści konto i wtedy się zaczyna problem.Naiwniaków nie brakuje.

0 0
ID:10183

zbuntowany_kaloryfer

Stacha, nadal twierdzę, że wykształcenie i reprezentowany poziom intelektualny generalnie powinny być zbliżone. To solidna, wspólna płaszczyzna i fundament. Ubiór kobiety wiele o niej mówi – co wcale nie oznacza, że je po nim oceniam. Po prostu chcę, aby moja pani była elegancka i zadbana – czym bardziej, tym lepiej. Jeżeli nikt nie zerka na Nią na ulicy z chętką w oku to znak ostrzegawczy, że coś jest nie tak. No i oczywiście chcę widzieć jej wnętrze, bo jak go nie ma to tylko śliczne opakowanie, lalka Barbie!! A to też do bani totalnie i nie do przyjęcia. Jednak co mi po jej dobrym sercu i zaletach wszelkich jeżeli będzie zaniedbana (dla mnie to oznacza przede wszystkim otyła, ale nie tylko), a dodatkowo nie będzie się UBIERAŁA tylko NOSIŁA JAKIEŚ CIUCHY? – a to zauważ różnica. Innymi słowy: może być aniołem w nieatrakcyjnym, aseksualnym opakowaniu – idealny materiał na koleżankę-powierniczkę hehe. Takie kobiety dziwią się potem, że facet znajduje sobie „przyjaciółkę”. Ale zadbać porządnie o siebie i podobać się to nie łaska!!
Kompromis piszesz – zgadzam się w 100% - to podstawa. Ale w 100% nie zgadzam się co do zazdrości. W momencie, kiedy przestaję być zazdrosny o kobietę, zaczyna ona być mi całkowicie obojętna. Żeby było ok., muszę ją w pewien sposób cały czas gonić;)

Cyklista – jeżeli wyczaiłeś o 30 lat młodszą i chętną, to na co tu czekać?? Życie jest jedno. Tylko jest jedno ale: czy nikt trzeci z tego tytułu nie będzie pokrzywdzony? Jeżeli nikt to osobiście nie widzę tu nic nagannego.

Ps. Jak wygląda idealna żona? - Ma 1 m wzrostu i płaską głowę, aby można było piwo wygodnie stawiać;)

Dlaczego kobieta wyszła z kuchni do pokoju?
- bo jej się łańcuch zerwał;)

A dlaczego przeciętna kobieta ma o jeden zwój mózgowy więcej od kury?
- żeby na podwórku nie sikała

Stacha, to tylko żarty, nie obrażaj się;)

0 0
ID:10184

szuja

Nawet najwspanialsze danie z czasem powszednieje. Coś świeżego trzeba na ruszt wrzucić .

0 0
ID:10186

cyklista

Stasiu napisałem "krótki flircik" a nie dłuzszą zmnajomość.Nie myślałem o długotrwałym "sponsoringu"
ale o chwileczce zapomnienia.Takie małe "tete a tete".
Zatem pozdrawiam i życzę pomyślnego Nowego Roku.

0 0
ID:10189

wadera

Zbuntowany_kaloryferze

coś o tym mezaliansie. Kowalscy poznali się
w średniej szkole. Pobrali się i mieli trójkę dzieci.
Kowalska pracowała jako referentka w biurze, a w domu
prała, prasowała, gotowała. W niedzielę pod pachę do kościółka.
Kasa mierna, więc Kowalska podsycała mężowskie ambicje.
Zapisał się do jedynej słusznej... wtedy i wytypowano go
na zaoczne studia dla aktywu. Awansował na dyrektora
pracowniczego. Wtedy nagle wszem i wszędzie opowiadał
o swoim mezaliansie; no wiecie, człek po studiach, horyzonty
inne, kultura, a babę w domu tylko gary obchodzą. Muszę
odejść z równą sobie...
Morał z tego oczywisty; bardzo mu poszerzyli te horyzonty.
Wyspiański, Rydel to już inna młodopolska para kaloszy.

0 0
ID:10196

zbuntowany_kaloryfer

Hmm Wadero, opisałaś smutny przykład i podłość Kowalskiego. Można tylko współczuć kobitce. Jednocześnie ktoś mógłby postawić tezę, że Kowalski już wcześniej miał to zamiar zrobić, ale nie bardzo miał możliwości. Dopiero awansując poczuł się "mocny" i niezależny. Czyż nie? Z drugiej strony znam Iksińskich; Pani Iksińska zrobiła podyplomowe i jakimś cudem dostała super posadkę. Odtąd Iksiński jest traktowany jak Ferdek Kiepski, tyle tylko że smutny Ferdek, bo chodzi po sąsiadach i się zali. I jeszcze jeden znany mi przypadek ciekawego małżeństwa: mąż pani Igrekowskiej zapadł na jakąś paskudną, nieuleczalną chorobę wzroku - stopniowo go tracąc. Aż stracił zupełnie. Nie minął nawet rok, a pani była szczęśliwa w nowym związku (małżeństwo z 20letnim stażem, dwójka dzieci). Też miło, prawda?
Czyli każda z płci może zachować się nikczemnie, jeżeli tylko poczuje konkretną przewagę nad współmałżonkiem. Więc wygląda na to, ze dobrze jest aby jakaś równowaga istniała. Zresztą.. cholera, w tej materii nie dojdziesz nic a nic!!

0 0
ID:10206

szuja

To choroba zwyrodnieniowa żółtej plamki związana z brakiem glutationu w organizmie człowieka.

0 0
ID:10223

niuk

Nigdy nie myślałem tak jak piszesz, ale.....okazało się to prawdą w pewnym przypadku.
Ona - mężatka, dwójka małych dzieci, dobrze zarabiający mąż, często poza domem. Stanowią niby dobrą rodzinę. On, na poczatku kolega, związany z kobietą, ale małżeństwem nie są.Bardzo sie niby kochają. I co ? Sczęśliwe dwie pary, można by rzec. A tu nagle flirt, romans koleżanki z kolegą.Kłamstwa, intrygi, oszustwo... Masz rację NOWE ciągnie. Niektórych za wszelka cenę.
Tak to się dzieje jak ktoś nie ma zasad, nie jest uczciwy i lojalny wobec partnera.

0 0
ID:10243


Znam i akceptuję regulamin portalu

włocławianie piszą

Włocławek

Włocławek

Podyskutuj o Włocławku, poznaj swoich sąsiadów.

Dom i mieszkanie

Dom i mieszkanie

Budujesz, kupujesz, urządzasz? Poradź innym i znajdź radę dla siebie.

Sport i rekreacja

Sport i rekreacja

Porozmawiaj o sporcie i jak aktywnie spędzasz czas.

Towarzyskie

Towarzyskie

Poznaj i porozmawiaj z nowymi ludźmi.

Motoryzacja

Motoryzacja

Podyskutuj o samochodach i motocyklach.

Inne

Inne

Rozmowy na różne tematy

Hydepark

Hydepark

Rozmawiaj na wszystkie tematy

O portalu

O portalu

Podziel się pomysłami, które ulepszą portal.

  • Najczęściej komentowane (7 dni)

  • Najczęściej czytane (7 dni)

WOLNE MEDIA