O LEWACKIM ZAKŁAMANIU SŁÓW KILKA - KU PRZESTRODZE WYBORCOM
Otóż pojawił się plakat przedwyborczy kandydata na prezydenta Tomasza Nałęcza z socjaldemokracji polskiej z podobizną Baracka Obamy, na którym dodatkowo widnieją dwa hasła: "Gdyby uwierzył w sondaże nie zostałby prezydentem" oraz "Gdyby uwierzył w sondaże nie wygrałby". I tu mamy proszę Państwa do czynienia z bezczelnym ewidentnym kłamstwem w typowo lewackim stylu. Przypominam, że w większości stanów Obama miał niewielką przewagę niemal od początku kampanii (która utrzymywała się przez cały czas jej trwania), w niektórych stanach szanse były 50/50 zaś przegrywał w stanach najbardziej południowych, co jest zrozumiałe samo przez się. Średnio ta przewaga wynosiła cyt.: "Demokratyczny kandydat na prezydenta USA Barack Obama prowadzi w przedwyborczych sondażach nad republikaninem Johnem McCainem - to oczywiste. Mniej oczywiste jest, jak duża jest jego przewaga, bo w zależności od ośrodka sondażowego waha się od aż 14 do zaledwie dwóch procent! Z czego ona wynika?" - dalsza część publikacji pod linkiem:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5863190,Sondaze__prowa dzi_Obama__Ale_kto_wygra_.html
Kolejny cytat pochodzi z gazety prawnej: "Na niespełna miesiąc przed wyborami prezydenckimi w USA, sondaże wskazują na niezmienną przewagę kandydata Demokratów Baracka Obamy nad jego republikańskim rywalem Johnem McCainem." Zwróćcie uwagę na frazę NIEZMIENNA PRZEWAGA!
Link:
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/89440,usa_obama_prowadzi_w_son dazach_przedwyborczych.html
Innymi słowy - sondaże dawały Obamie wszelkie powody i ogromne prawdopodobieństwo zwycięstwa, ot co!
I jak te dane mają się do sloganów zamieszczonych przez p. Nałęcza?
Lewak zawsze pozostanie zakłamanym lewakiem i będzie kłamał bezczelnie, bezwstydnie prosto w oczy. Skoro zaczynają od kłamstwa już teraz ciekawe jakiej eskalacji zakłamania w wydaniu sił lewicy możemy spodziewać się w przyszłości?