Ogladalem na relację ze Zjazdu SD. Podobal mi się prof...

Ogladalem na relację ze Zjazdu SD. Podobal mi się prof Filar, ktory mówił, ze mimo różnicy poglądów zawsze i wszędzie trzeba szukać jak nie przyjaciół to chociaż sprzymierzeńców. Niestety obawiam się, ze z takimi osobami jak poseł Zbonikowski jest to poprostu nie możliwe. Mimo stosunkowo młodego wieku ma zbyt dużo nienawiści do kazdego kto ma inne zdanie niż on i to nie kto inny jak on właśnie jest NIEREFORMOWALNY. Mam nadzieję, ze przy następnych wyborach w zasadniczy sposób ograniczymy mu możliwośc opluwania ludzi.

10 komentarzy

wadera

Widzisz kobra ,mnie się wydaje ,może tylko wydaje,że na posła powinien być wybierany człowiek ,który zna trochę życie od przysłowiowej podszewki.To jest zdaje się jedynaczek,widać lalusiowaty ,przemądrzały.On sam nie dostał nigdy od życia w ... wiec nie wie jak to jest.Wydaje mu się,ze jest pępkiem Polski. No cóż życie jest krótkie ale może go jeszcze zweryfikuje. Dużo takich młodzieńców było i na wysypisku szmaty czy co tam jeszcze zbierało a tym bardziej ,że lubi alkohol i Cypr to nie pierwszy przypadek a raczej już wołacz.O !

0 0
ID:12806

filar swilar

Tacy jak on zawsze szukają kolesiów żeby tylko innym dokopać

0 0
ID:12808

zbuntowany_kaloryfer

Istotnie, typ ten zdaje się być niereformowalny - a i sporo w nim nienawiści, jak słusznie zauważyłeś. Dlaczego mam wrażenie, ze gdyby we Włocławku bezrobocie zaczęło wynosić 0% to typ zacząłby opluwać rząd i zarzucać mu zawarcie paktu z samym diabłem hehehehe?
Tacy jak on zakładają, że inni (kimkolwiek są ci inni) nie są w stanie dokonać czegoś pożytecznego i pozytywnego, odmawiają im też prawa do wszelkich, najmniejszych nawet sukcesów. Jeżeli jednak te sukcesy (nawet najdrobniejsze) są to podnoszą larum i podejrzewają jakieś nieczyste spekulacje, ot co. I czepiają się i czepiają. Ale - jak powiada przysłowie: "złej baletnicy to i wstążka we włosach przeszkadza".

0 0
ID:12810

Johan

Kobra-Należał do Kongresu Liberalno-Demokratycznego, potem do Unii Wolności, następnie do Partii Demokratycznej – demokraci.pl (do sierpnia 2006 wobec zaniku struktur lokalnych). W latach 1997–2001 był wiceprzewodniczącym Trybunału Stanu.

Wielokrotnie bez powodzenia kandydował w różnych wyborach – w 1997 ubiegał się o mandat posła z listy Unii Wolności. W 2001 startował do Senatu w ramienia komitetu Blok Senat 2001, rok później z lokalnego ugrupowania do sejmiku. W czerwcu 2004 kandydował w wyborach do Parlamentu Europejskiego, zdobywając 29 185 głosów (drugie miejsce w województwie kujawsko-pomorskim), jednak nie został eurodeputowanym. W wyborach parlamentarnych w 2005 był liderem Partii Demokratycznej – demokraci.pl w okręgu toruńsko-włocławskim. W wyborach samorządowych w 2006 kandydował na urząd prezydenta Torunia z własnego komitetu przy poparciu Platformy Obywatelskiej. Uzyskał drugi wynik – 18,71% poparcia (11 960 głosów), przegrywając z ubiegającym się o reelekcję Michałem Zaleskim.

W wyborach parlamentarnych w 2007 uzyskał mandat poselski z listy Lewicy i Demokratów (jako kandydat bezpartyjny, rekomendowany przez Partię Demokratyczną) w okręgu toruńskim z wynikiem 21 892 głosy. W grudniu 2007 został reprezentantem Sejmu w Krajowej Radzie Sądownictwa. Po wyborach ponownie wstąpił do Partii Demokratycznej, zasiadał w Radzie Politycznej i władzach regionalnych tego ugrupowania.

Od 9 kwietnia 2008[2] współtworzy Demokratyczne Koło Poselskie, 16 lipca 2009 przemianowane na DKP SD.

W styczniu 2009 Instytut Pamięci Narodowej wniósł o jego lustrację w związku z podejrzeniami o "kłamstwo lustracyjne". 26 czerwca tego samego roku Sąd Okręgowy w Bydgoszczy orzekł o jego niewinności.

Tego samego dnia wraz Bogdanem Lisem opuścił Partię Demokratyczną[5], a na początku lipca tego samego roku przystąpił do Stronnictwa Demokratycznego.Pan profesor Filar za dużo mówi,a za mało czyni ,ciekawe jaka partia będzie następna w jego działalności politycznej

0 0
ID:12812

KOBRA

ZgodaJohan ale musisz przyznać, że wygłoszone na Zjeżdzie SD zasady przez prof są do przyjęcia, bo poprostu trzeba rozmawiać, a szacunek mieć nawet dla przeciwnika politycznego. Niestety u posła Zbonikowskiego trudno byloby znależć akąś pozytywną cechę charakteru, bo on nie ma żadnej alternatywy tylko mowi nie bo nie i opluwa bezkarnie wszystkich myślących inaczej. Zgadzam się z piszącymi, ze wynika to z faktu. ze facet nie splamil się jeszcze żadną pracą i nie nabral szacunku do nnych. Nie bierze tylko pod uwagę faktu, że może to być jego pierwsza i ostatnia zarazem przygoda z Parlementem i co wtedy ? Pozostanie mu chyba emigrować z Wlocławka.

0 0
ID:12815

aBc

"zbuntowany grzejniku"- mam w sobie dużo tolerancji , dla Ciebie i "wadery", ale ten wasz Cypr już się przejadł, wymyślcie coś nowego aby zaspokajać swoje własne ego. Czytając Was mam wrażenie, że to przysłowiowe flaczki z olejem. Za wszystko w tym kraju odpowiada wg. Was poseł Zbonikowski.Czy za trzecią światową też?

0 0
ID:12817

spostrzegawczy

Kobra o większego trudno zucha jak jest Stefek Niesiołowski Ł.Z to mały pikuś przy nim

0 0
ID:12822

Stacha

Zbonikowski nie do tej partii należy - gdyby miał innego szefa-nie Kaczyńskiego na pewno byłby normalnym facetem.A tak miał pranie mózgu i już chyba nic mu nie pomoże.

0 0
ID:12836

Bełkot

Jak można słuchać tego bełkocącego głosu.Nie wiem czym się zachwycasz,ale wg mnie ten facet powinien dać sobie spokój z polityką.Jak profesor uniwersytecki to też zaden auturytet.

0 0
ID:12853

Dla Stachy

Muchołap Niesiołowski – nie tylko cham, ale i kapuś

Opublikował/a Marucha w dniu 2008-12-05 (piątek)
Prof. Niesiołowski, bohater Polski Podziemnej
Profesor Niesiołowski, jeden z najbardziej chamskich polskojęzycznych polityków, okazał się kapusiem SB (dlaczego nas to wcale nie zdziwiło?) .
Podczas przesłuchania w 1970 roku w sprawie organizacji “Ruch” Stefan Niesiołowski natychmiast zgodził się na ujawnienie wszystkich informacji o tej organizacji, jej działaczach, strukturach i planach - w zamian za nadzwyczajne darowanie mu kary, Bezpieka wykorzystała zdobyte informacje do rozbicia organizacji, a słowa danego Niesiołowskiemu i tak nie dotrzymała, co nas niewiele zresztą obchodzi.

Ujawnione wczoraj przez portal Niezależna.pl protokoły przesłuchań Niesiołowskiego nie pozostawiają żadnych złudzeń co do wyjątkowo tchórzliwej postawy polityka PO podczas esbeckich przesłuchań. Załamał się on już podczas pierwszego dnia śledztwa i zaczął sypać kolegów i koleżanki z “Ruchu”, w tym własną narzeczoną. Bohaterska i niezłomna przeszłość wicemarszałka Sejmu okazuje się wykreowanym przez niego mitem.

No cóż, nie on pierwszy i nie on ostatni. Zastanawia nas jedynie, dlaczego tacy ludzie, po ujawnieniu ich przeszłości, nie zostają natychmiast odsunięci od polityki i w ogóle od jakiegokolwiek wpływu na życie publiczne? Dlaczego wciąż plączą się w polityce, mediach, nierzadko odgrywając rolę umęczonych bohaterów, bo przecież w końcu się przyznali nie mając innego wyjścia? TW Michał Boni jest tu klasycznym przypadkiem.

W ogóle mamy silne wrażenie, iż władze Polski – w tym pan Prezydent – mają wszelkie informacje na temat takich kapusiów i mogli by niemalże jednym gestem zrzucić ich ze sceny politycznej. A jednak tego nie robią, na coś czekają… Na co? Czyżby chcieli zachować posiadane haki na lepsze okazje, niż zwykłe pokazanie narodowi prawdy?

0 0
ID:12861


Znam i akceptuję regulamin portalu

włocławianie piszą

Włocławek

Włocławek

Podyskutuj o Włocławku, poznaj swoich sąsiadów.

Dom i mieszkanie

Dom i mieszkanie

Budujesz, kupujesz, urządzasz? Poradź innym i znajdź radę dla siebie.

Sport i rekreacja

Sport i rekreacja

Porozmawiaj o sporcie i jak aktywnie spędzasz czas.

Towarzyskie

Towarzyskie

Poznaj i porozmawiaj z nowymi ludźmi.

Motoryzacja

Motoryzacja

Podyskutuj o samochodach i motocyklach.

Inne

Inne

Rozmowy na różne tematy

Hydepark

Hydepark

Rozmawiaj na wszystkie tematy

O portalu

O portalu

Podziel się pomysłami, które ulepszą portal.

  • Najczęściej komentowane (7 dni)

  • Najczęściej czytane (7 dni)

WOLNE MEDIA