Stare,poczciwe "czerwone kapsułki" i juz możemy biec na karuzelę wyborczą.To juz nie obrona Caro-Kann,ale gambit hetmański w wykonaniu jak za dawnych lat przez arcymistrza szachownicy Bobby Fischera.Posuniecie pionem o dwa pola-a figury czekaja w odwodzie.SLD wysuwając kandydaturę Grzegorza Napieralskiego na prezydenta Najjaśniejszej zrobiło to po mistrzowsku.Bo jak tu w Kalisz'u głosować na Siwca ? Wiadomo bylo,że owe dwie propozycje to strzał samobójczy.Teczki,przynależność,układy i ukłony naraziłyby na ostrzał z "grubej rury" zarówno P.Siwca jak i P.Kalisza. Pomysł "czerwonych kapsulek" jest ze wszech miar posunieciem mistrzowskim.Zadnych haków,żadnych teczek,zadnych powiązań z matką nieboszczką PZPR.Za wyjatkiem jednej małej informacji,że "papa" Pana Napieralskiego był etatowym instruktorem w szczecińskim Komitecie Wojewódzkim.Ale co ma piernik do wiatraka.Nikt nie odpowiada za swoich przodków.niemniej jednak komitety wyborcze przeciwników ów młodego człowieka będą zapewnie wytykac mu pochodzenie.Jeżeli wygrałby wybory do Pałacu Prezydenckiego,wtedy posadki dla starej postpezetperowskiej wiary stanęłyby otworem.A dwór prezydencki to dużo miejsca na pięcioletni spokój i dostatnie życie starych wyjadaczy nieboszczki.Wygrana prezydenta-elekta Pana Grzegorza Napieralskiego automatycznie stworzy teatr marionetek z jedną pacynką na scenie.Pociąganiem za sznurki zajmą się starzy wyjadacze.Chyba,że.....Po wygranej w wyborach(myslę,że w drugiej turze) prezydent "wywinie numer"(co za żargon)i odetnie sie od pępowiny łączącej Go z popierajacymi towarzyszami przynajmniej na tyle aby móc samodzielnie sprawować Urząd.Ale czy będzie do tego zdolny i ambitny.Pozostawiając starych wiarusów z byłej PZPR na lodzie stworzyłby sie precedens.Powstałaby "Wielka Czerwona Rewia " na lodzie.Pozostałoby pytanie.Tylko jak kręcić piruety w panczenach.Ale z tym pytaniem musimy Szanowni Internauci portalu włocławek.info jeszcze trochę zaczekać.
Pozdrawiam-piszący inaczej cyklista.