Dlaczego na zazamczu przy ulicy Wesołej i Bajecznej znikają piaskownice, nie ma barierek wokół trawników, NIE MA ŻADNEJ ŁAWKI prócz tej za blokiem przy ulicy Wesołej 16, która jest w opłakanym stanie? Wszystko znika! Był wspaniały plac zabaw przy ulicy Wesołej 14 i 16 na dużym trawniku w zeszłym roku ale starszym ludziom się odwidziało i nie podobało! Tyle dzieci potrafiło się bawić a teraz ilu rodziców przechodzi z dziećmi i pytają co się z nim stało, to na dwóch dłoniach nie zliczę! Nie rozumiem, dlaczego spółdzielnia kieruje się tylko zdaniem starszych ludzi, którzy krzyczą na dzieci bawiące się na dworzu. Sama nie raz byłam świadkiem. Wyszłam kiedyś na dwór pograć z przyjaciółmi w siatkówkę, z pełną kulturą osobistą zdążyliśmy kilka razy poodbijać i porozmawiać a starszy Pan zadzwonił po straż miejską ze skargą, że zakłócamy porządek. Pan ze straży SAM NAM WSKAZAŁ, że MOŻEMY siedzieć na kocu, odbijać piłkę ile raz chcemy i kiedy chcemy. Nie raz mówił ten Pan i Panie z ul. Wesołej 14 oraz Bajecznej 1, że dopilnują byśmy nie mieli gdzie "morde wydzierać" i proszę! Zabrano nam, a przede wszystkim dzieciom: bujaczki, równoważnię, prawie piaskownicę i dwie ławki. Rodzice dzieci nie mają gdzie siedzieć, gdy maluchy się bawią więc siedzą razem z nimi w piaskownicy!