Coraz więcej polityków mówi o tym, że nie można dać się zaszczuć przez nachalną propagandę PiS, która wbrew oczywistym faktom, jakie wspólnie obserwowaliśmy przed 10 kwietnia, usiłuje wmówić społeczeństwu ewidentne bzdury o byłym prezydencie.
Tym razem głos zabrał Marek Siwiec. Ponieważ Siwiec jest z SLD (a z SLD taka lewica, jak z koziej d*** trąbka), więc nie jestem jego szczególnym fanem. Mogę doceniać co najwyżej jego zabawny akt odwagi z przeszłości. Przytaczany wpis oddaje jednak to, co myśli coraz więcej obywateli. A od cyrku-awantury z kaczym krzyżem coraz więcej obywateli ma odwagę również tak mówić:
„Jest antidotum na to co robi (Jarosław Kaczyński - red.). Trzeba zacząć mówić prawdę o Lechu Kaczyńskim, prezydencie po ponad czterech latach jego kadencji. Za życia był prezydentem nieudolnym, zaściankowym, małostkowym. Prowadził krucjatę swojej partii na każdym odcinku. Po cichu śmiano się z niego w Europie, gdy zawierał sojusz z prezydentem Czech w sprawie Traktatu Lizbońskiego, gdy lekceważyli go Litwini, gdy lekceważył go Juszczenko, gdy prowadził krucjatę gruzińską.
Prezes Kaczyński zieje nienawiścią i frustracją z powodu przegranych wyborów prezydenckich. Nie przez śmierć brata, ale przez porażkę wyborczą, bo do wyborów był inny.
Jeszcze chwila i dowiemy się, że za śmierć pod Smoleńskiem odpowiada osobiście prezydent Komorowski.”
http://wiadomosci.onet.pl/2207601,11,trzeba_zaczac_mowic_prawde_o_l_kaczynskim,item.html