Komentarz • „Dziennik Polski” (Kraków) ...

Komentarz • „Dziennik Polski” (Kraków) • 13 sierpnia 2010

„Jubiluje dzicz pogańska…” Właśnie minęło 1000 dni, odkąd zewnętrzne znamiona władzy z łaski razwiedki przejął tak zwany „rząd” premiera Donalda Tuska. Z tej okazji członkowie tego towarzystwa zarówno z PO, jak i z PSL, zachwalali swoje osiągnięcia i stręczyli się ze swoimi usługami na przyszłość. Osiągnięcia te wyglądają blado, ale w „rządzie”, gdzie – jak zauważył poeta – „wciąż te same twarze – oszusta i potępionego”, mają na to wytłumaczenie. W przychyleniu nam nieba przeszkadzał im prezydent Lech Kaczyński, co i rusz wetując zbawienne ustawy. Ano popatrzmy; prezydent Kaczyński zawetował premieru Tusku 17 ustaw. W kilku przypadkach (nowelizacja ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw oraz nowelizacja ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych) nie pozwolił rządowi stworzyć pozorów legalności dla rozkradania majątku spółek z udziałem Skarbu Państwa przez ich władze oraz stworzenia pozorów legalności dla korupcji. W przypadku nowelizacji ustawy medialnej – zablokował rządowi to, co rząd zrobił teraz, tzn. – przejęcie ręcznego sterowania państwową telewizją i państwowym radiem, pod pozorem „odpolitycznienia”. W stosunku do niektórych ustaw – zwłaszcza pakietu dotyczącego ochrony zdrowia - weto spowodowane było ideologicznymi uprzedzeniami prezydenta Kaczyńskiego do prywatyzacji sektora publicznego, chociaż i tutaj można dopatrzyć się obawy przed stworzeniem pozorów legalności dla gigantycznej kradzieży (casus posłanki Sawickiej). W przypadku nowelizacji ustawy o systemie oświaty weto było całkowicie uzasadnione, podobnie jak całkowicie uzasadnione byłoby weto w przypadku ustawy o IPN oraz o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zatem – podobnie jak w swoim czasie powiedział minister Nawrocki związkowcom z Solidarności – można rządowi premiera Tuska śmiało powiedzieć: „gówno robicie!”

Natomiast w jednej dziedzinie rząd premiera Tuska może pochwalić się prawdziwymi osiągnięciami. Nawet nie uwzględniając praktykowanej przez ministra Rostowskiego tzw. „kreatywnej księgowości”, rząd premiera Tuska w sposób istotny powiększył dług publiczny. W grudniu 2007 roku, a więc w miesiąc po objęciu przez ten rząd zewnętrznych znamion władzy, dług publiczny wynosił około 520 miliardów złotych. 10 sierpnia br., a więc po tysiącu dniach rządu premiera Tuska, dług publiczny wynosi już 714 miliardów i – uwaga, uwaga! - powiększa się już z szybkością co najmniej 6 tysięcy złotych na sekundę! Wynika z tego, że rząd premiera Donalda Tuska powiększał dług publiczny mniej więcej o 200 milionów złotych każdego dnia! A przecież oprócz tego każdego dnia wydawał ponad 200 milionów złotych z podatków! 400 milionów złotych każdego dnia – i „gówno zrobione”? Nic dziwnego, że generał Dukaczewski odgrażał się iż po wygranej Bronisława Komorowskiego otworzy sobie szampana. W trakcie uroczystości krzywoprzysięstwa musiał chyba z tej uciechy w szampanie się wykąpać! A przecież na tym nie koniec, bo prezydent Komorowski zaapelował o 500 dni spokoju. Ile można w spokoju ukraść przez 500 dni? Biorąc pod uwagę aktualne tempo przyrostu długu publicznego, każdego dnia rząd zadłuży państwo, to znaczy - nas wszystkich, na kwotę 518 400 000 złotych. Po 500 dniach zadłużenie powinno wzrosnąć o 259 200 000 000 złotych, czyli prawie 260 miliardów.

Stanisław Michalkiewicz

8 komentarzy

zbuntowany_kaloryfer

Hehe, moherowy beret cytuje UPRowego działacza i byłego prezesa tej niezwykle niebezpiecznej formacji?
Zamieściłeś moher tekst autora tylko ze względu na to, że atakuje on rząd. Tyle, że nie znałeś jego prawdziwych intencji i zapatrywań. Skoro naprawdę jesteś moherem - jak to sugeruje nick - to jesteś za wzmocnionym socjalem. Tym samym zapewne orientujesz się, że jednym z priorytetów UPR jest całkowita likwidacja osłony socjalnej. Co w wypadku dojścia do władzy UPRowców w ciągu jakiegoś roku doprowadziłoby do redukcji liczebności Polaków o jakieś pewnie 25%. Z powodu wyrzucenia ich z własnych domów, a następnie śmierci głodowej;]].
Reasumując: zacytowałeś faceta, który sympatyzuje z formacją polityczną skłonną zaakceptować ludobójstwo (tak, bo konsekwencją działań Korwina zdecydowanie mogłoby być ludobójstwo!).
Ps. Jak kogoś cytujesz to zapoznaj się z jego życiorysem i zapatrywaniami na rzeczywistość. No chyba, że nick "moher" jest dla zmyłki, a naprawdę jesteś "uper" i akceptujesz szalone i zbrodnicze wizje Korwina.

0 0
ID:17425

Marcin

Kaloryferze, na jakiej podstawie twierdzisz, że zginęło by 25% Polaków gdyby nie było socjalu? W USA swego czasu kiedy panował tam wolny rynek który jako wzór stawiają sobie UPR i JKM, nie było żadnego socjalu i ludzie jakoś tam nie ginęli masowo z głodu, ba nawet ludzie z całego świata masowo tam lgnęli. Dzięki temu wolnemu rynkowi USA w 100 lat stali się światową potęgą.

0 0
ID:17434

MOHER

Kaloryfer - przecież gospodarka wolno rynkowa charakteryzuje się tym,że jak jednemu się daje ,to drugiemu trzeba zabrać,co się powołujesz na UPR.

0 0
ID:17437

m

Te zapowietrzony grzejnik ,czytaj o zadłużeniu ,a co mi piszesz o facecie, który sympatyzuje z formacją polityczną skłonną zaakceptować ludobójstwo (tak, bo konsekwencją działań Korwina zdecydowanie mogłoby być ludobójstwo!).

0 0
ID:17439

fryc

Ten tekst,to jak w większości przypadków "piśmiennictwa" p. Michalkiewicza rynsztok,i jako taki nie zasługuje na polemikę.Pozdrowienia ,zbuntowany!

0 0
ID:17445

iluzjon

Pewno, że oni nic nie robią. Wybitne osiągnięcia w "nicnierobieniu" ma PO. Ale trzeba przyznać, że wszystkie rządy "demokratycznej" Polski zbyt dużo nie pracowały i udawały tylko pozory "czegośrobienia". Sławne powiedzenie Piusa IX "nie możemy i nie chcemy" bardzo dobrze tutaj pasuje. Nasze władze nic nie robią a wszystkim, którzy to widzą próbują wmówić iż są w błędzie uważają się za nieomylnych. Pius IX też głosił, że papież jest nieomylny. Kiedy odprawiano mszę, na której proklamował tą bzdurę, zdarzyło się coś zastanawiającego: w Bazylikę Św. Piotra uderzył piorun! I tu też tak będzie bo niedługo braknie na wypłatę emerytur i rent nie mówiąc o innych skutkach "nicnierobienia".

0 0
ID:17454

Mosiek

Fryc a twoim idolami są pismaki z gazeciny wybiórczej:zastępca redaktora naczelnego Piotr Stasiński ,Seweryn Blumsztaj

0 0
ID:17459

zbuntowany_kaloryfer

Marcin, te "25%" to figura retoryczna. Może to być 9%, 17, albo 21,3% - to bez znaczenia.
Co do USA: proponuję przyjrzeć się genezie powstania USA od strony demograficznej. Chodzi mi o strukturę społeczną rodzących się Stanów. Zatem: jacy ludzie budowali USA? Nie jest żadną tajemnicą, że były to jednostki skrajnie odporne, maksymalnie zdeterminowane, sprytne i niezwykle zaradne pod każdym względem. W dużej mierze zesłani przestępcy oraz wszelkiej maści awanturnicy nie bojący się wyzwań i w zasadzie tak odważni, że aż szaleni. Inni nie daliby sobie rady w trudnych, pionierskich warunkach, ba - wręcz ekstremalnych warunkach. Ludzie ci swój sposób bycia i geny przekazali dalej. Oczywiście taka struktura społeczna była pożądana, a nawet konieczna dla kraju który się rodził. Mało się o tym mówi, ale było wielu takich, którzy nie wytrzymywali trudów - ci po prostu fizycznie ginęli i ówcześni przyjmowali to za naturalny stan rzeczy.
Kwestia kolejna: w nowo powstającym kraju, rozrastającym się we wszystkich kierunkach i na każdej płaszczyźnie, praca była dostępna dla KAŻDEGO, nawet dla debila, któremu współcześnie bałbyś się łopatę powierzyć. I ten stan rzeczy utrzymywał się praktycznie do ostatnich lat, z przerwą na wielki kryzys w latach 20 ub. wieku. Jednak Ameryka ciągle dynamicznie rozwijała się i wchłaniała emigrantów jak cholerna, sucha gąbka. Wchłaniała bo potrzebowała rąk do pracy. Każdej pary rąk. Za tę uczciwą pracę oferowała godziwą płacę. Właśnie dlatego Szanowny Marcinie nie potrzebny był tam żaden socjal, bo KAŻDY chętny mógł iść z dnia na dzień do pracy i normalnie żyć! Właśnie o tych faktach zapomina nasz genialny psychopata z Mensy, pan Mikke. Inaczej: on nie zapomina, lecz o nich nie mówi, gdyż podważyłyby sens jego wizji Polski.
Kontynuując rozważania na temat socjalu: na początek zapewnię Cię, że nie jestem zwolennikiem rozdawnictwa i tworzenia z Polski państwa-przedszkola-przytulanki, zdecydowanie nie. Używając tych nieszczęsnych "25%" chciałem tylko wykazać, że ogromna liczba Polaków żyje WYŁĄCZNIE z pomocy opieki społecznej. Wielu z nich to ludzie, którzy nie przepracowali dnia w życiu - zwykli menele, inni przez ostatnie lata odwykło od pracy. Kolejna grupa to jednostki życiowo niezaradne, nieprzystosowane społecznie, nie posiadające żadnych kwalifikacji, wykształcenia ani umiejętności. Jeżeli Urząd Pracy pęka w szwach od ludzi z jakimś tam przygotowaniem zawodowym to kto zatrudni nieboraków, z który?? Nikt, po prostu nikt. I nie ma co się łudzić, że pomoże im jakaś aktywizacja, kursy itp. Ogromna większość z nich nie ma żadnej szansy na jakiekolwiek zatrudnienie - taką niestety muszę postawić tezę. Więc żyją z zasiłków z MOPR, dostają też dofinansowanie do mieszkań.
Tu BARDZO WAŻNA uwaga: z dofinansowania do mieszkań korzystają też ludzie pracujący, jednak zarabiający zbyt mało, aby zapewnić sobie samowystarczalność. Kolejna ważna uwaga: znaczna liczba beneficjentów MOPR to ludzie mający najróżniejsze przygotowanie zawodowe, dla których po prostu nie ma pracy. Bo jest po prostu bezrobocie - koniec, kropka. Zamykają więc dumę na kłódę i też korzystają z MOPR, gdyż nie mają innego wyjścia.
Wyobraź sobie teraz że do władzy dochodzi psychopata Korwin i odbiera tym wszystkim ludziom świadczenia... i - tu teleportujemy się na chwilę do USA, gdzie prawo zezwala wystawić człowieka na ulicę bo nie zapłacił czynszu.
Wracamy do Polski, w której Korwin właśnie wprowadził analogiczne prawo.
No i doszliśmy wreszcie do meritum: co stanie się z rzeszą ludzi, którym właśnie odebrano te świadczenia?? Wiadomo co się stanie...
Kwestią czasu byłoby powstanie dzielnicy slumsów, zamieszkałych przez wpółprzytomnych, zapyziałych ludzi zmuszonych kraść, żebrać na ulicach albo zajmować się bandytyzmem. Wszak każdy (prawie) organizm posiada instynkt samozachowawczy i jeżeli zagrożone bezpośrednio jest jego życie gotów jest zaryzykować cholernie wiele aby je ratować. Tak by właśnie zapewne było.
Tuż przed wyborami, w obszernym wywiadzie zamieszczonym na Onecie Korwin powiedział, że skoro ktoś nie jest wystarczająco zaradny to ma wegetować albo umrzeć wraz ze swoimi dziećmi.
Dlatego ciągle twierdzę, ze jest psychopatą mającym zbrodnicze myśli. Cholerny dziwoląg.

I na koniec MOHER.
Nie doszukuj się we fragm. mojej wypowiedzi analogii do zdechłej prl. Tu nie chodzi o prostacką i niesprawiedliwą zasadę "jednemu zabrać, a drugiemu dać". Jest wielu ludzi, którzy nie są w stanie samodzielnie funkcjonować z różnych powodów. Uczono mnie w domu od dziecka, że silniejszy szlachetny pomaga słabszemu a nie kopie go (przy czym pomaga wcale nie oznacza wyręczania kogoś we wszystkim)! W myśl tej zasady obstaję za tym, że państwo czyli my powinno pomóc przetrwać słabszym, bo to ludzie i nasi rodacy. Podkreślam raz jeszcze - nie chodzi mi tu o rozdawnictwo i zachęcanie do lenistwa, lecz o zapewnienie elementarnych potrzeb, które na dzień dzisiejszy zapewniane są (elementarnych, czyli pozwalających przeżyć; jednak na tyle niskich, że mobilizują do poszukiwania jakiegoś zajęcia). I tak powinno pozostać.
Jeżeli chodzi o podatki, to czasami bywa tak, że rząd musi je podnieść. Myślisz, że uszczęśliwia mnie ten fakt? Wqwia mnie bardzo (chyba każdy ma awersję do podatków!), ale jestem w stanie to zrozumieć. Zresztą nie będę się powtarzał: kilka-kilkanaście wątków wcześniej poruszana była kwestia podatków (przez Racjonalisa). Poza tym (o tym też już była mowa) jest czym załatać dziurę budżetową. Tylko trzeba by poruszyć, rozbić i przeorać ten monolit. Gdyby to się udało, budżet zyskałby ponad 60-70 mld euro! Ten monolit to "szara strefa", w której pieniądze znikają niczym g... w studni;]] hehe

http://podatki.onet.pl/polakow-milosc-do-szarej-strefy,19925,3416775,1,agencyjne-detal


0 0
ID:17461


Znam i akceptuję regulamin portalu

włocławianie piszą

Włocławek

Włocławek

Podyskutuj o Włocławku, poznaj swoich sąsiadów.

Dom i mieszkanie

Dom i mieszkanie

Budujesz, kupujesz, urządzasz? Poradź innym i znajdź radę dla siebie.

Sport i rekreacja

Sport i rekreacja

Porozmawiaj o sporcie i jak aktywnie spędzasz czas.

Towarzyskie

Towarzyskie

Poznaj i porozmawiaj z nowymi ludźmi.

Motoryzacja

Motoryzacja

Podyskutuj o samochodach i motocyklach.

Inne

Inne

Rozmowy na różne tematy

Hydepark

Hydepark

Rozmawiaj na wszystkie tematy

O portalu

O portalu

Podziel się pomysłami, które ulepszą portal.

  • Najczęściej komentowane (7 dni)

  • Najczęściej czytane (7 dni)

WOLNE MEDIA