30 lat dzieli 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu...

30 lat dzieli 21 postulatów Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 17 sierpnia 1980 roku od internetowych "21 postulatów na XXI wiek". Pierwsze znajdują się wśród niespełna dwustu dokumentów uznanych przez UNESCO za najważniejsze zbiory archiwalne ludzkości. I jedne, i drugie, przynajmniej częściowo, mają szansę znaleźć się w nowych Dziejach głupoty w Polsce. Oczywiście pod warunkiem, że znajdzie się dość odważny, by je opisać.

Sierpniowe postulaty w aspekcie politycznym były, jak na swoje czasy, rewolucyjne: legalizacja niezależnych związków zawodowych, zagwarantowanie prawa do strajku, przestrzeganie konstytucyjnej wolności słowa, druku i publikacji, zniesienia represji za przekonania. To był naprawdę ożywczy powiew znad Bałtyku.

Część dotycząca problemów społeczno-ekonomicznych wynikała z kompletnej ignorancji ówczesnych doradców MKS. Była to czystej wody demagogia w lepperowskim stylu. Rządowi zalecono podjęcie realnych działań mających wyprowadzić kraj z kryzysu (postulat 6.). Nie zawracano sobie głowy, w jaki sposób. Raczej przeciwnie. Kolejne pobożne, bo z Matką Boską w klapie, życzenia - gdyby zostały zrealizowane - wpędziłyby Polskę w jeszcze większe tarapaty. Najogólniej sprowadzały się do tego, by mniej pracować, więcej zarabiać, a w wolnym czasie jeść, pić i popuszczać pasa.

I tak wiek emerytalny miał zostać obniżony o 10 lat - do 50 lat dla kobiet i 55 dla mężczyzn, płatne urlopy macierzyńskie wydłużone do trzech lat. Płaca zasadnicza miała wzrosnąć o 2 tys. zł, a w ślad za nią odpowiednio dodatki, diety, renty i emerytury. Wynagrodzenie za strajki miało być, jak za urlop wypoczynkowy. Równocześnie Polska miała ograniczyć eksport wyłącznie do nadwyżek nieskonsumowanych w kraju, znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.

Jedynym wskazanym w postulatach źródłem finansowania tego słodkiego życia miało być ograniczenia przywilejów MO, SB i PZPR. W przekonaniu doradców "Solidarności" oszczędzona w ten sposób kasa byłaby tak duża, że starczyłaby jeszcze także na poprawienie warunków pracy służby zdrowia, zapewnienie odpowiedniej ilości miejsc w żłobkach i przedszkolach oraz skrócenie czasu oczekiwania na mieszkania. Żeby było naprawdę dobrze i miło, stoczniowcy zażądali wprowadzenia kartek na mięso (postulat 13). Ponieważ akurat to nie stwarzało władzy żadnych trudności, zostało natychmiast zrealizowane. W odróżnieniu od postulatów politycznych, ku naprawdę niekłamanej uciesze ludu pracującego miast i wsi.

Wszyscy boją się dziś powiedzieć, że społeczno-ekonomiczne postulaty "Solidarności" były typowym produktem socjalistycznego wychowania i ukształtowanej przez nie mentalności. Wynikały z roszczeniowej postawy obywateli PRL, przyzwyczajonych do opiekuńczego, choć policyjnego państwa. "Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy" zostało przekute w "czy się pracuje, czy się strajkuje, podwyżka o dwa tysiące pasuje". Nic dziwnego, że większość tych postulatów nie została nigdy zrealizowana. W III RP posłużyły jedynie Balcerowiczowi. W swoim planie wprowadzał ich przeciwieństwo. Przeklinany przez zdegradowanych robotników, ale z błogosławieństwem solidarnościowych władz. Wyalienowanych ze społeczeństwa.

Internetowa sonda przeprowadzona na portalu Onet pokazuje, jak bardzo Polacy się zmienili w ciągu ostatnich 30 lat. Przynajmniej ci, którzy korzystają z internetu czują się wolni, bo wolność kojarzy się im jedynie z możliwością bezkarnego, anonimowego plucia na wszystkich. Przykre, że to wystarcza. Nie chcą zmieniać świata, nie mają żadnych oczekiwań w związku z naszym członkowstwem w UE, nie pragną zmiany dyskryminującego kobiety prawa.

Z prawie 700 tysięcy uczestników sondy, 10 proc. za najistotniejsze dla naszego kraju uznaje zmniejszenie liczby posłów, 9 proc. - wprowadzenie kar finansowych za błędne decyzje urzędników,

a 7 proc. obniżenie podatków. Tylko 6 proc. jest za likwidacją Komisji Majątkowej i religii w szkołach, choć to dałoby oszczędności dwudziestokrotnie większe niż zmniejszenie liczebności Sejmu. Także 6 proc. opowiada się za reformą emerytur, zapewnieniem każdemu dziecku miejsca w przedszkolu, wycofaniem polskich żołnierzy z misji zagranicznych i zmniejszeniem opłat za korzystanie z autostrad. Pomieszanie z poplątaniem.

Jedyna pociecha, że co dwudziesty obywatel jest altruistą i pragnie czegoś nie dla siebie, a dla innych. Konkretnie wprowadzenia kary śmierci i badań psychologicznych dla kandydatów w wyborach oraz likwidacji przywilejów socjalnych.

Rocznica podpisania sierpniowych porozumień pokazała, że nie ma już ani solidarności, ani życzliwości, ani zrozumienia. Jest zawiść i nienawiść. Polacy są skłóceni i podzieleni. Jedni drugich utopiliby w łyżce wody. „To o to żeśmy się bili? I Lechu skakał przez płot?"

0 komentarzy


Znam i akceptuję regulamin portalu

włocławianie piszą

Włocławek

Włocławek

Podyskutuj o Włocławku, poznaj swoich sąsiadów.

Dom i mieszkanie

Dom i mieszkanie

Budujesz, kupujesz, urządzasz? Poradź innym i znajdź radę dla siebie.

Sport i rekreacja

Sport i rekreacja

Porozmawiaj o sporcie i jak aktywnie spędzasz czas.

Towarzyskie

Towarzyskie

Poznaj i porozmawiaj z nowymi ludźmi.

Motoryzacja

Motoryzacja

Podyskutuj o samochodach i motocyklach.

Inne

Inne

Rozmowy na różne tematy

Hydepark

Hydepark

Rozmawiaj na wszystkie tematy

O portalu

O portalu

Podziel się pomysłami, które ulepszą portal.

  • Najczęściej komentowane (7 dni)

  • Najczęściej czytane (7 dni)

WOLNE MEDIA