" Wysoki przeSądzie "
Zanim sprawa pomiędzy przedstawicielem Lewicy i Prawicy znajdzie swój epilog na wokandzie sądowej należy przypomnieć jakie były przyczyny i geneza owych zatargów.
Wszystko zaczęło sie od "Międzynarodówki".Słowa zaczerpnięte z tej pieśni przez Prawicę- "Ruszymy z posad bryłę świata -dziś niczym, jutro wszystkim My" dały przyczynek do rozpoczęcia prac wyburzeniowych przy "obiekcie" z napisem "BAZA".
Wiadomo jaki skutek daje wsadzenie kija w mrowisko z napisem "Lewica".Niestety młody lewicowy szachista Pan Kukucki siadając do symultany z osobami reprezentujacymi prawa strone sceny politycznej Włocławka chyba sie lekko zagalopował.
A może właśnie w tej rozgrywanej pomiedzy Lewicą i Prawicą partii szachowej sam Pan Kukucki stał sie pionkiem poświeconym przez Lewicę.No cóż jeżeli rozpoczyna sie partię gambitem hetmańskim to trzeba pionka poświecić.
Nie ulega wątpliwości,że przygotowana taktyka przez reprezentantów Lewicy nie do konca zostałą dopracowana.
Wprowadzajac grę w fazę środkową fazie rozgrywki nie sprawdzono wszystkich faktów dotyczacych głosowania i obecności (nawet bez podpisania listy-no cóż na biednego nie trafiło to tylko jedne posiedzenie)
Próba oskarżania przez Pana Kukuckiego posła Zbonikowskiego o narażanie na szwank Jego imienia i kierowanie jej z powództwa cywlinego na droge sądową
był gestem nie tyle obrony co gestem rozpaczy.
Z drugiej strony szachownicy niestety tez popełniono błędy.
Bo jeśli nawet podpisu Pana posła Zbonikowskiego na liscie obecności w parlamencie w danym dniu nie było to nie jest to równoznaczne z jego nieobecnością.
Dziwną sprawą jest uzupenianie podpisu post factum na liscie obecności mając świadomość,że było się na posiedzeniu parlamentu.
W rozgrywkach szachowych rangi mistrzów nie cofa sie ruchów.
Chyba,że są to rozgrywki podwórkowe nowicjuszy.Tam za zgodą stron takie ruchy niezdecydowania mogą się przydażyć.
W chwili obecnej ruch na szachownicy należy jednak do Niezawisłego Przesądu.
Ruch H2 na H8 i mat.Tylko kto w tej partii grał czarnymi figurami ?
Cyklista mimo wszystko woli obronę sycylijską.