Panie Dziwisz...
...przyglądam się panu i Jarkowi Kaczyńskiemu i widzę,że wiele wspólnego was łączy.Pan byłeś swego czasu szefem, wielkim szefem w Watykanie,Jan Paweł 2 miał tam mało do powiedzenia,tam rządził don Stanislao.JP2 był tylko twarzą a faktycznym szefem byłeś pan.To samo w Pałacu Prezydenckim,nasz były prezydent był w nim tym samym co JP2 we Włoszech,równiez tylko twarzą.Po śmierci naszego papierza straciłeś pan władzę,wielką władzę,pana szczęście,żeś sobie obecną fuchę zalatwił za życia szefa znaczy się bo nie sądzę,żeby Benedykt oddał Kraków w pana ręce.Jarek przez ostatnie 4 lata z kawałkiem był postacią nr 1 w Belwederze i poza nim,Lechu był tylko twarzą niestety,był tylko człowiekiem wybranym na tę funkcję ale jak obserwowałem,nie czuł się w tej roli dobrze.No i teraz niejaki Komorowski pozbawił go i Pałacu i władzy,władzy przez duże W.No i dostał chłop małpiego rozumu tak samo jak i pan. Czekam spokojnie,czym i jak to się zakończy,osobiście nie wróżę a przede wszystkim nie życzę ani panu ani Jarkowi powodzenia w dalszej pracy zawodowej.Wasza porażka będzie oznaczała powrót mojego kraju do jako takiej normalności.