Uwazam, ze policjanci nie powinni sie chowac za drzewami czy plotami na wylotowkach ale i jezdzic po miescie. Powinni stanac sobie na skrzyzowaniu Kapitulnej z Okrzei, pozatrzymywac tych lamiacych zakaz skretu w lewo na zalej dlugosci remontowanej drogi i blokujacych pozostalych kierowcow przyzwoicie stosujacych sie do nakazu jazdy prosto lub w prawo. Powinni stanac na skrzyzowaniu Wroniej i Okrzei aby wylapac kamikaze przelatujacych na czerwonym swietle. Na Wyszynskiego, Wienieckiej i Hutniczej aby upolowac tych co lewym pasem wymijaja stojacych przed swiatlami lub przejazdem kolejowym, tam jest podwojna linia ciagla i przejscia dla pieszych, malo komu to przeszkadza i nawet nie zwalniaja gdy przecinaja przejscie dla pieszych lewym pasem. Pojezdzic ulicami miasta i nie udawac, ze nie widza pojazdow zaparkowanych na zakazach, podczas gdy po drugiej stronie jezdni lub 10 metrow dalej jest pusty parking. W miescie jest wiele miejsc, gdzie kierowcy maja za nic prawo i nie maja przyzwoitosci w zachowaniu wobec innych uzytkownikow drog, tu brakuje policji, a na wylotach niech zobie stoja, mnie to nie boli bo zwyczajnie nie lamie przepisow, wiec jesli gdzies stoja to tylko korzysc, ze przynajmniej w tym miejscu piraci odrobine spokojniej jezdza.