Panu Palikotowi Prowokatorowi różne rzeczy można zarzucić, lecz nie brak inteligencji. Np. doskonale zdaje sobie on sprawę, że nie wystarczy na kongresie założycielskim zarzucić wszystkim politykom (obecnym na bieżącej scenie politycznej) skostnienia, przezwać od "politycznych truposzy", czy też krzyknąć bojowo "idzie nowe!". On dobrze wie, że musi wprawić w ruch mechanizmy, które zaczną sprawiać, że główne partie opozycyjne jeszcze bardziej zaczną skakać sobie do gardeł, podczas gdy on (czyli nowa partia opozycyjna spoza "układu") będzie stał z boku i czynił im ironiczne uwagi w świetle jupiterów. Wstępnie zaczęło mu się to udawać, już na starcie do gardeł skoczyły sobie SLD i pIs -
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/my-mamy-wodza-a-wy-zelaznego-plastusia,1,3709938,wiadomosc.html
Skoczyły, używając palikotowej retoryki. Poza tym interesujące wydaje się stanowisko pani Kępy: "Partia Palikota to sztuczka PO"
http://wiadomosci.onet.pl/inne/inne2/tylko-w-onecie/kempa-nie-czuje-sie-bezpiecznie,1,3709850,wiadomosc.html
No ale na panią Kempę trzeba brać poprawkę, wszak powszechnie wiadomo co z człowiekiem potrafi zrobić dopalacz Tajfun;).
Tych ew. pogarszających się międzypartyjnych relacji Prowokator Palikot będzie chciał użyć jak trampoliny, odskoczni podczas nadchodzących wyborów. Wtedy (tj. przed wyborami) będzie mógł śmiało powiedzieć, że partie opozycyjne spędzają czas na wzajemnych podjazdach, natomiast partia rządząca rozparła się w wygodnym fotelu władzy i zbyt spolegliwa jest, zbyt mało dynamiczna. Wtedy zwracając się do Polaków mógłby zapytać głośno: "Czy chcecie kolejnych lat marazmu i bylejakości, czy macie na to czas?? Może jednak postawicie na zupełnie nową jakość??" Czy tak nie może się zdarzyć?
Palikot cały czas ostentacyjnie podkreśla, że to co robi, to coś zupełnie nowego, świeżego, że to całkowite zerwanie z dawnym podejściem do polityki i ble ble tym podobne pierdy. Żeby tę własną "świeżość" uwypuklić potrzeba mu stosownego tła. Więc musi po prostu sprawić by to tło było jak najbardziej nie do przyjęcia. Musi wmówić ludziom, ze jest bardziej nie do przyjęcia niż jest w rzeczywistości. Założę się, że połozy duży nacisk na te działania.
Prowokator Palikot liczy na głosy ludzi znużonych dotychczasową polityką, ale jednocześnie mających nadzieję i dobre chęci. I to głównie ich będzie chciał przekonać (i umacniać w tym przekonaniu), że stanowi zupełne novum na polskiej scenie politycznej.
Ps. Warto pamiętać, że na tle faceta, który chodzi ze świńskim łbem i sztucznym fiutem KAŻDY polityk będzie wyglądał blado, nijako i przeciętnie.
Ps2. Pamiętając przeróżne działania i akcje Palikota na przestrzeni ostatnich lat, warto wziąć pod uwagę opcję, że może to też być "numer" jego życia, mega happening. W przypadku tego akurat polityka nie można tego wykluczyć.