Prezydent Kuźniewicz prowadzi blog, oto fragment ostatniego wpisu o kandydacie Kazimierczaku
"Kłamstwo radnego, który otrzymał mandat dzięki oszustwu ordynacji wyborczej, uzyskując "imponujacy" wynik 128 głosów obnażył nawet jego partyjny kolega Marszałek Województwa odpowiadając mi na pytania o konsultacje z radnymi, kolegami kandydata półpartii na prezydenta, przyznawania dotacji unijnych dla naszego Włocławka. Pan radny skłamał, oszukał Włocławian w tej kwestii, ale do dziś nie usłyszałem, magicznego słowa (jak mówi moja córka) PRZEPRASZAM. I idę o zakład, że nie usłyszę go od tego pana, bo dla niego to zbyt trudne. Nie musi mnie przepraszać, niech przeprosi Włocławian!!! Nie zrobi tego bo ich on nie szanuje. Chętnie też usłyszałbym od niego i jego kolegów o tym dlaczego Włocławek czekał 18 miesięcy na rozpatrzenie wniosku o dotacje na "jedynkę", dlaczego nasze województwo kiepsko wydaje fundusze unijne, bo zajmuje w rankingach miejsce między 9 a 11, dlaczego wnioski rozpatruje się przez ponad 200 dni??? I tak można mnożyć. Ale kandydat półprartii nie da na te pytania odpowiedzi, w zamian złapał się pod ramię z "pesymizmem i strachem" i tak się nawzajem popierają. Tajemnicą Poliszynela jest to, że otoczenie kandydata półpratii otwarcie popiera kandydata spod znaku melexa, bo nie wierzy w swojego kandydata. Wiadomo nie od dziś, że jeśli głosujesz na PO to wybierasz PIS tak jest we Włocławku. Do tego jeszcze ostatnio gruchnęła wieść o marnych wynikach sondażu wyborczego, który nie zostawia złudzeń dla kandydata półpartii, ale otoczenie rzekło "mamy szansę". Tak trzymać. P.s. Pewnie zastanawiacie się dlaczego używam określenia "kandydat półpartii"? Proste, bo druga połowa wyraźnie się dystansuje od niego."