Szanowni Internauci
"Zadaj pytanie Łukaszowi Zbonikowskiemu" ta mini reklamóweczka (po lewej stronie)pojawiająca się na forum włocławek.info skłoniła mnie do napisania kilku zdań
W kwietniu po obchodach 70-tej rocznicy Zbrodni Katyńskiej wszedłem na forum wydawanego przez partię PiS we Włocławku
i ukazującego się nieregularnie periodyku.
Wcisnąłem-kontakt- i zwróciłem się grzecznie do Redakcji z zapytaniem.Oczywiście sprawa nie dotyczyła sensu stricte polityki ale właśnie tematu związanego z sadzeniem dębów upamiętniających osoby które zginęły na terenie Związku Sowietskiego.
Mam na myśli osoby,które urodziły się we Włocławku lub były z nim związane a były więżniami Kozielska,Ostaszkowa i Starobielska.
Liczyłem ze swej strony na elokwencję i pełną kulturę zasiadających w owym piśmie redaktorów.
Jak to śpiewał Michnikowski w piosence o pomidorach...minął sierpień,minął wrzesień już pażdziernik...
Oczywiście,oczywiście ,że podałem swój adres e-mail oczekując odpowiedzi.
Podejrzewam,że przysłowie "Jaki Pan-taki kram" ma z tym wiele wspólnego.
Po prostu prostu bufonada, zadufanie w siebie redagujących pisemko i brak minimalnego szacunku do pytającego ze strony redakcji świadczy niezbicie o "wysokiej" kulturze osobistej "redachtorów"
Ani be,ani me ani kukuryku.Żeby chociaż pocałuj się w ...cyklisto.
A zatem "Zadaj Czcigodny Internauto pytanie do Pana posła Łukasza Zbonikowskiego" i cierpliwie oczekuj odpowiedzi.
Chyba,że jest to nowoczesna zasada kontaktu:
"Czytelnicy pytają-Redakcja nie odpowiada"
Pozdrawiam