"Włocławska Orkiestra WWS"
Stroją już dziś instrumenty,akordów słychać dżwięki
Pragną grać razem w orkiestrze-lecz cóż to są za męki
Każdy z muzyków dostarczył wybraną już partyturę
I jak tu zagrać zgodnie dmuchając w tą samą rurę
Artyści przed wyborami pragnęli tak zagrać mazurka
A wszyscy chcą zagrać swoje lecz cóż gdy jedna jest rurka
Choć prawie każdy z muzyków pochodzi z innej kapeli
Będą grywali wciąż razem ,aż do wyborczej niedzieli
Lecz kto z całego zespołu orkiestry dyrygentem zostanie
Batutę weżmie do ręki i nad Włocławkiem władanie
Jakże wszyscy są zgodni w orkiestrze ponad podziałami
Tylko kto da się nabrać ,tylko kto da się omamić
Prym wiedzie pierwszy skrzypek,lecz nie ten znany na dachu
Wspomina coś szybko o partiach ,napędza nam tylko strachu
Flecista wtóruje mu z boku-wcześniej wielkiego miał pecha.
Pomnik Gierkowi miał stawiać a teraz się szczerze uśmiecha
Aż kompozytor wesoły- rażnie do wszystkich przemawia
Palcami przebiera po blacie,zapewne znów takty poprawia
Przecudna znów klarnecistka zza stołu wciąż mruży oczęta
Bo wczoraj odbyła się próba i dziś jest niewypoczęta
Filharmonia włocławska niewielka a grajków jest wokół sporo
Więc kogo w niedzielny poranek do rady znów nam wybiorą
Ale już po niedzieli niech każdy z Czcigodnych sam zgadnie
Dla kogo to będą stołki,dla kogo co w Radzie przypadnie
Rozgrabią wnet partytury, zabiorą wnet instrumenty
I każdy będzie znów chodzić po mieście wiecznie nadęty