Taaak. Po dzisiejszym napadzie na biuro poselskie pIs, wszyscy z tej formacji nie będą rozpatrywać tego smutnego wydarzenia inaczej niż w kontekście politycznym. Konus w wiadomościach już użył określenia ZAMACH. Nie napad, nie tragiczny incydent, lecz właśnie zamach. Jedno z ulubionych określeń wszelakich organizacji wojujących i poszukujących wszędzie "wroga". Jeszcze dokładniej określił to Migalski: "W sensie politycznym i moralnym winnymi są Palikot, Kutz, Niesiołowski i wszyscy ci, którzy brali udział w "przemyśle nienawiści" wymierzonym w Kaczyńskich i w PiS".
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/napad-na-biuro-pis/migalski-oglosil-winnych-tragedii-w-biurze-pis,1,3737838,wiadomosc.html
Napisał to na swoim blogu w godzinę po incydencie, a zatem nie mając żadnych informacji odnośnie motywów sprawcy. Który mógł być np. psychicznie chory. Wszak mało to zdarza się napadów dokonywanych z kompletnie niezrozumiałych przyczyn? Kiedy sprawca w żaden sposób nie potrafił wyjaśnić dlaczego zabił? Oczywiście nie wykluczam, że facet mógł strasznie nienawidzić pisuarów - a że był niezbyt stabilny psychicznie zrobił to, co zrobił.
W każdym razie wyznawcom Konusa proponowałbym poczekać na jakieś bardziej szczegółowe wyjaśnienia i bardziej dokładne informacje, bo wiadomości ukazujące się do chwili obecnej w mediach to w zasadzie i w większości tylko dziennikarskie spekulacje.