Zbudowanie u nas krótkiego betonowego pasa startowego jest możliwe. Co z tego, że Kruszyn leży poza miastem, jest tylko problem w budowaniu bezpośrednio na terenie aeroklubu w jego obecnym kształcie (finansowaniu aeroklubu), ale to nie jest przeszkoda w budowie nowego pasa startowego. Włączenie Nowej Wsi w granice miasta to tylko kwestia czasu. Aeroklub może też zarządzać nowym pasem na zasadzie przetargu na obsługę, aby wygrać przetarg firma nie musi być zlokalizowana we Włocławku. Jeśli lekką ręką wydajemy kilkanaście milionów na granitową kostkę brukową, kilkanaście milionów na bulwary i kilkadziesiąt milionów na Browar B, to stać nas na krótki betonowy pas startowy (np. 1100 metrów). Może też pomóc województwo. Znalazło by się sporo chętnych na regularne loty krajowe np. do Pyrzowic. To wspaniały węzeł komunikacyjny południa Polski i jednocześnie międzynarodowy węzeł lotniczy. Małe odrzutowce i turbośmigłowe ATR-y LOT-u (Eurolotu), które latają na trasach krajowych mają małe wymagania co do pasa, a 1-2 loty dziennie nie zakłócałyby funkcjonowania aeroklubu, niektóre lotniska tak funkcjonują na zasadzie lotniska cywilno-sportowego. Nie nabieram się na kiełbasę wyborczą, ale nie dyskredytuję kandydata za pomysł rozbudowy lotniska, bo to wcale nie jest coś nierealnego. Nowy pas, elektronika, ogrodzenie i pozostała infrastruktura to kilkadziesiąt milionów. Lepsze lotnisko niż znowu zmarnowanie podobnej sumy na wątpliwe upiększanie chodników, fontanny, iluminacje, stylizowane hydranty, drogie latarnie itp. dyrdymały.