Szanowni Internauci sprawa stanu kamienic prywatnych mieszczących się przy ulicy 3-go Maja oraz kamienic, które tworzą pierzeje ulic Łęgskiej,Tumskiej,Piekarskiej,Cyganki,Żabiej
oraz pozostałych w rejonie Starego Miasta to niestety pokłosie rządów PRL-u.
Po II-giej wojnie światowej właściciele kamienic nie mieli nic do powiedzenia odnośnie swojej własności.
Część z nich która przeżyła wojnę zmuszona została do przystąpienia do Lokalnego Zrzeszenia Właścicieli Nieruchomości (biuro mieściło się w rozebranym już budynku przy ulicy Brzeskiej i Żabiej).
Część kamienic których właściciele nie przeżyli działań wojennych(w głównej mierze obywatele polscy wyznania mojżeszowego)przeszła w wyniku nie odnalezienia ich właścicieli pod władanie Prezydium Miejskiej Rady Narodowej-którego administrowanie budynkami spoczywało na PGM-ie
To władze PRL-u poprzez Urzędy Miejskie ustalały stawkę najmu za metr kwadratowy lokalu i narzucały właścicielom
poprzez Wydziały Spraw Lokalowych przy Prezydium Miejskiej Rady Narodowej kolejnych najemców.
Do tego stopnia,że właściciel kamienicy zamieszkiwał często z inną osobą nie należącą do rodziny lokal mieszkalny.
Niskie ceny najmu(narzucane odgórnie) powodowały komplikacje przy utrzymywaniu w należytym stanie budynków.
Stąd część właścicieli pozostawiała na pastwę losu swoje kamienice z uwagi na koszty utrzymywania obiektów.
Rezygnowała z nabycia praw do obiektów poprzez rezygnacje ze spadków.
Część tych porzuconych przejmowało pod administrację PGM.
Bardzo często właściciele kamienic dokładali swoje pieniądze do wykonywania drobnych napraw lub remontów bieżących(roboty dekarskie oraz roboty blacharskie)z uwagi na to ,że czynsze pobierane przez nich nie pokrywały kosztów eksploatacyjnych.
Właściciel kamienicy do upadku PRL-u był ubezwłasnowolniony od możliwości dysponowania lokalem w swojej kamienicy.
Problem jaki istnieje w chwili obecnej to odszukanie prawowitych właścicieli lub współwłaścicieli-domniemanych lub tych którzy przeprowadzili sprawy spadkowe.
Jest to sprawa dość skomplikowana z uwagi na wzrastającą liczbę spadkobierców wynikajacą z procesu rozrastania sie rodzin.
Uwolnienie czynszu spod przymusowej kontroli państwa dało możliwość części właścicieli na procesy inwestycyjne poprawiające stan techniczny budynków.