We Francji od 1 go lipca wzrost zarobku minimalnego o 2 %. A wiec za godzine pracy obowiazujacy zarobek brutto wynosi 7,40 €, netto 7,37 €. Tydzien pracy wynosi 35 godzin. A w Polsce ? Socjalisci powracaja do emerytury od 60 Lat. A w Polsce ? W budzetowce nie ma nagrod, premii, trzynastek, za staz pracy. Zmniejszono budzet w ministerstwie obrony.
Zwiekszono budzet w ministerstwie oswiaty. Opodatkowano tranzakcje finansowe na gieldzie. Transport publiczny jest w gestii regionu, miasta. Nie ma idiotycznego pociecia transportu kolejowego na spolki. Miasta zainsteresowane sa rozwijaniem transportu zbiorowego a nie likwidowaniem. Mozna jezdzic do trzydziestu kilometrow autobusem, tramwajem i przesiadac sie do woli, nie ma idiotycznych stref. Bilet przez godzine czasu jest wazny na metro, autobus, tramwaj, trolejbus i kosztuje 1,60 € Zaden zachlanny przezes nie rzadzi transportem. To jest wlasnie prawdziwa ochrona srodowiska, nad czym powinien zastanowic sie nasz marszalek wojewodztwa i panowie przy korytku.Wywoz smieci jest w ramach podatku. Jezeli znow spolki beda podwyzszac ceny, Polska bedzie jeszcze brudniejsza, bo ludzi juz nie stac na oplaty.