Warszawiacy skarza sie, ze ludzie mieszkajacy poza Warszawa...

Warszawiacy skarza sie, ze ludzie mieszkajacy poza Warszawa maja zero godności bo godza sie na bardzo niskie zarobki.
"Przez takie osoby nie moga znaleźć pracy". Przeciez to nie jest wina tych biednych ludzi szukajacych pracy w Warszawie. Na przyklad we Wloclawku niewiele co pozostalo. Gdzie maja pracowac ? Sprytna manipulacja spoleczenstwem, ktore psioczy wzajemnie na siebie zamiast miec pretensje do liberalow niszczacych nasz kraj.

4 komentarze

?????

Oooo Adam dostrzegł że jest manipukowany .....napuszczany ....i dostrzegł również autorów tych manipulacji -brawo ....No kto następny zaskoczy że jest traktowany jak ,,mięso wyborcze'' , ,,dojna krowa POdatkowa '' , ,,farsz do nadziewania POrfeli nagrodami '' , ,,stado owiec do strzyżenia ''....?

2 4
ID:49975

Mk

Odnośnie tzw. janosikowego mieezkańcy Warszawy, Krakowa, Trójmiasta bronią swoich racji twierdząc,żenp. z warszaskich mostów i dróg korzysta cała Polska. Argument byłby 100% gdyby goście z Warszawy nie korzystali z dróg i mostów w uboższych miejscach Polski. Drodzy Warszawiacy pamiętacie hasło "cały naród buduje swoją stolicę"? i wybybudował, nie każdy wie,że starówka warszawska zniszczona przez Niemców została odbudowana z... wrocławskich czyli poniemieckich cegieł. Myślę,że to janosikowe to nie jest aż takie zło, przecież Polska jest jedna i nie odgradzajmy się od siebie jakimiś wydumanymi argumentami.

0 0
ID:49982

zbuntowany_kaloryfer

Chciałbym podkreślić, że Warszawioki zawsze mieli pretensje o wszystko do wszystkich. Poza nimi samymi. Zapominają tylko o tym, że ich ojcowie i dziadowie zostali zapędzeni do Wawy z okolicznych i nie tylko wioch, aby ją odbudowywać i pracować w fabrykach. Młodsze pokolenia za krwawicę rodziców pokończyły uniwerki, niezliczone szkolenia, dostały przyzwoite posady (obecnie w korporacjach w korporacjach, czyli ekskluzywnych burdelach;))) i bardzo wstydzą się swoich korzeni i prędzej przyznają się do zoofilii niż do tego, że dziadek nie umiał czytać i sprzątał kible na Centralnym;). Wystarczy przypomnieć sobie niektóre kultowe polskie filmy i seriale - mamy zajefajny obraz napływowych. A jak się trafi na wywiad z jakąś celebrytką czy panienką, która rolę w filmie albo karierę piosenkarki załatwiła sobie poprzez wyrko, to co możemy np. usłyszeć:
- pięknie Pani mieszka!
- tak dziękuję
- te srebra rodowe to po babci i prababci. Obrazy zresztą też. No i ta skrzynia to też pamiątka. Babcia miała w niej swój posag.
Tak to mniej więcej zapamiętałem przed laty. No a jak było naprawdę? Babka pewnie chodziła w gumofilcach, woziła pewnie taczkami gruz i była szczęśliwa niezmiernie z tego powodu, że dostała mieszkanie, w którym był sedes. Musiała nauczyć się obsługiwać ten cudowny wynalazek. Przez pierwszy bowiem rok nabierała wody do wiadra z wanny i przelewała do sedesu;) Nie pamiętam z kim ten wywiad był: z jakimś beztalenciem a`la Cichopkowa.
Zresztą nadal do Wawy ciągnie wiejska młodzież, często półanalfabeci. Rok czy dwa lata temu ukazał się film dokumentalny o takich dziewczynach. Niektóre sobie poradzą, sporo z nich skończy w najtańszych burdelach. Stanowią konkurencję dla tych wcześniej osiedlonych, bo godzą się na najniższe, głodowe pensje byle tylko utrzymać się w stolicy.
Chciałem na koniec dodać, że Wawa potrafi w niewiarygodnym czasie zmienić człowieka. Dlatego opowiem Wam pewną historię z życia wziętą. Miałem koleżankę, została prawnikiem specjalizującym się w prawie bankowym. Dostała pracę w dużej firmie, właściwie korporacji. Po roku przyjechała na "stare włocławskie śmieci" i postanowiła zrobić rundkę po znajomych. Oczywiście bardzo się ucieszyłem, że przyjedzie w gości, gdyż zawsze była to wspaniała, życzliwa i przesympatyczna kobitka. Że do rany przyłóż. No i wyniknął problem: to już nie była ona. Chyba tylko DNA miała to samo co wcześniej;) Na dzień dobry zaczęła mnie wprost opier***, że mieszkam we Włocławku, chociaż miałem i mam możliwość zamieszkania właściwie gdziekolwiek. No to mówię, że to moje miasto i mój dom i nawet jeżeli mam do niego zastrzeżenia to ciągle to moje miasto. A ona na to:
- typowo małomiasteczkowe rozumowanie. Nie mów jak wieśniak!
Potem zaczęła płakać, jak ciężko jest wyżyć za 14 tysięcy. Ale - dodała - extra są wyjazdy integracyjne. Ostatnio byliśmy prawie tydzień na Majorce. A latem lecimy do Japonii. Potem jeszcze zaczęła nam współczuć, że we Włocławku nie mamy się gdzie bawić wieczorami. No to powiedziałem, że mamy od tego sypialnię;))
- Ale nie u Was codziennie koncertów, szałowych imprez i wielu innych wspaniałych atrakcji!
- Ano nie ma. Może cenię sobie wieśniacze życie wśród zieleni i święty spokój. Gdzie mi tam do takiej wielkiej pani jak Ty!;) No i przynajmniej wszędzie mam blisko!
A zbierając się do wyjścia "nowa Warszawianka" rzuciła do żony zwyczajnie chamski i obraźliwy tekst:
- krój twojego żakietu jest sprzed kilku miesięcy. Ja mam kilka najnowszych, jeden mogę ci przysłać, bo nie noszę. Kolor mi się nie podoba!
- dzięki, ale jutro poniedziałek i idę na zakupy do lumpeksu;)
Jak cholera była już w drzwiach małżonka rzuciła do mnie cicho ale słyszalnie:
- jak suka jeszcze raz tu przyjdzie, to urwę jej ten pusty łeb i rzucę psom do zabawy;)
No i "suka" już nigdy się nie pojawiła, ani nie zadzwoniła. U innych "wieśniaków" z Włocławka również nie. Została w pełni Warszawianką.
Ps. Chciałem wyraźnie podkreślić, że ten szkic i skrót myślowy ma rzucić pewne światło na tzw. "nowych Warszawiaków", na element napływowy, który próbuje szybko i za wszelką cenę pragnie się zasymilować. Tragiczne jest to, że dla prawdziwych Warszawiaków, takich od pokoleń i żyjących raczej na ludzie, "nowi" (a może nuworysze;))) - mimo rozpaczliwych starań świecą niczym latarnie morskie;)
Aha, wspomniana pani jest oczywiście "singielką". "Jak chcę faceta ty to idę do klubu i mam szalony weekend. Ale wiązać się z kimś na stałe? A nie daj Boże jeszcze pieluchy? Istny koszmar! Tak mniej więcej to ujęła... Może ktoś z Was ma pozytywne doświadczenia/e z "nowymi Warszawiakami". Cóż ja mam takie jakie mam;(((

3 0
ID:49988

?????

@~Mk: tylko pytanie -czy to robią mieszkańcy ? Czy politykierzy robią sobie reklamę na takich pustych tematach w ramch zasady ,,dziel i rządź ''?

1 1
ID:49990


Znam i akceptuję regulamin portalu

włocławianie piszą

Włocławek

Włocławek

Podyskutuj o Włocławku, poznaj swoich sąsiadów.

Dom i mieszkanie

Dom i mieszkanie

Budujesz, kupujesz, urządzasz? Poradź innym i znajdź radę dla siebie.

Sport i rekreacja

Sport i rekreacja

Porozmawiaj o sporcie i jak aktywnie spędzasz czas.

Towarzyskie

Towarzyskie

Poznaj i porozmawiaj z nowymi ludźmi.

Motoryzacja

Motoryzacja

Podyskutuj o samochodach i motocyklach.

Inne

Inne

Rozmowy na różne tematy

Hydepark

Hydepark

Rozmawiaj na wszystkie tematy

O portalu

O portalu

Podziel się pomysłami, które ulepszą portal.

  • Najczęściej komentowane (7 dni)

  • Najczęściej czytane (7 dni)

WOLNE MEDIA