Początek spotkania to kapitalna gra podopiecznych Krzysztofa Szablowskiego, którzy trafiali do kosza rywali z niemal każdej pozycji. W pierwszej kwarcie młodzi koszykarze z Włocławka zdobyli aż 31 punktów, a najskuteczniejszy był Maciej Michalak, który uzyskał 10 „oczek”. Kiedy połowie trzeciej kwarty TKM wygrywał różnicą 20 punktów, wydawało się, że losy pojedynku są już rozstrzygnięte. Gracze Spójni rzucili się wtedy do desperackiego ataku i szybko zaczęli odrabiać straty. Po chwili przewaga gospodarzy zmalała do zaledwie sześciu punktów i na parkiecie zrobiło się bardzo nerwowo. Ciężar gry wziął na siebie Kamil Sadowski, który trafił do kosza Spójni z odległości ośmiu metrów i odebrał tym samym nadzieję rywalom na końcowy sukces.
TKM – Spójnia 82:75 (31:19, 16:15, 23:19, 12:22)
TKM: Michalak 30 (1), Pietrzak 13, Adamczewski 7 (1), Sadowski 6 (2), Czerwiński 4 oraz Maciejewski 11 (1), R. Ziółkowski 5, M. Ziółkowski 4, Wodecki 2, Rutkowski 0
Spójnia: Ważny 20 (2), Kasprzak 17 (3), Wróblewski 10, Dąbrowski 4, Sobolewski 4 oraz Kisielewski 3 (1), Nowak 2, Iliasz 2.