Mecz miał charakter sparingowy, a pomimo to bardzo dużo łodzian przyszło dopingować swoich koszykarzy. Drużyna ŁKS-u przygotowuje się do wejścia na parkiety ekstraklasy, tym samym kibice mogli obejrzeć, jak w niedługim czasie będą wyglądały spotkania w łódzkiej hali.
Trzeba przyznać, że gospodarze podeszli do spotkania bez kompleksów. Udowodnili, że są zgranym teamem i starali się grać jak równy z równym. Niestety zaciętości wystarczyło im tylko na pierwsze 10 min spotkania. W dwóch kolejnych kwartach podopieczni trenera Igora Griszczuka, głównie dzięki rzutom z dystansu, objęli wysokie prowadzenie. Trzeba przyznać, że włocławianie mieli bardzo dobrą skuteczność z gry, co cieszy i dobrze rokuje na najbliższe spotkanie z Czarnymi Słupsk. Ostatnia kwarta spotkania, to delikatne rozluźnienie w szeregach Anwilu. Ostatecznie Anwil Włocławek pokonał ŁKS Łódź 109:76.
ŁKS Łódź - Anwil Włocławek 76:109 (25:24, 13:33, 15:29, 23:23)
Anwil: Brkić 25, Sević 20, Wołoszyn 19, Pluta 18, Miller 8, Henderson 5, Boylan 4, Gabiński 4, Koszarek 4, Michalski 2