Oświadczenie prezesa MPEC
Michał Pietraszewski, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, ustosunkował się do ostatnich doniesień medialnych.
Odnosząc się do doniesień medialnych dotyczących mojej osoby pragnę powiadomić wszelkie środki masowego przekazu oraz opinię publiczną o faktach, które miały miejsce w ostatnich tygodniach oraz przed 7 laty.
Nieprawdą jest abym był aresztowany przez organy ścigania oraz abym wyłudził i oszukał kogokolwiek na kwotę 23 tys.zł.
Od 1996 r. czyli od razu po studiach zacząłem współpracę z wieloma instytucjami, które wspierały w rozwoju małe i średnie przedsiębiorstwa, jedną z nich była, niestety Fundacja Inkubator w Łodzi. Zajmowałem się tam doradztwem oraz prowadzeniem różnego rodzaju projektów finansowanych bezpośrednio z Brukseli oraz polskich instytucji centralnych. Od 2001 roku ja i wiele innych osób zostało akredytowanymi ekspertami przy Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) co umożliwiło Fundacji Inkubator prowadzenie usług doradczych w zakresie szeroko pojętej przedsiębiorczości. Moim zadaniem było akceptowanie dokumentów związanych ze szkoleniami i konsultacjami odbytymi przez przyszłych przedsiębiorców, które realizowane były przez Fundację Inkubator. Otrzymywałem zatem do podpisu dokumenty, które wypełniane były przez etatowych pracowników Fundacji Inkubator i podpisane były przez osobę, która brała udział w szkoleniach lub udzielono jej konsultacji. Ja jako akredytowany ekspert przy PARP akceptowałem ten dokument pod względem merytorycznym. Fundacja była wielokrotnie kontrolowana przez różne instytucje i samą PARP więc z mojego punktu widzenia wszystko było w jak najlepszym porządku i było zgodne z istniejącymi procedurami. W momencie gdy odszedłem z Fundacji Inkubator czyli w połowie 2004 roku okazało się, że podpisywane przeze mnie i innych ekspertów dokumenty wykorzystane zostały przez zarząd fundacji w osobie dr inż. Jana Mertla do wyłudzenia ponad 1 mln zł na szkodę PARP.
W świetle powyższych faktów moja osoba została wykorzystana i bezwiednie wplątana w sprawę wyłudzenia ogromnych pieniędzy.
Posiadłszy powyższą wiedzę w październiku 2004 roku powiadomiłem jako pierwszy o tych faktach organy ścigania, łódzką delegaturę Centralnego Biura Śledczego. Dzięki przekazanym przeze mnie informacjom CBŚ w 2005 roku zaaresztował pełną dokumentację Fundacji Inkubator. Od tego momentu toczy się śledztwo w tej sprawie, którego niestety ofiarą i ja się stałem, gdyż faktem jest że podpisywałem dokumenty. Czyniłem to jednak bez świadomości istnienia jakichkolwiek nieprawidłowości.
Zimą 2005 roku został nakręcony reportaż o Fundacji Inkubator i jej aferach dla Telewizji Polskiej programu II, którego autorem jest znany reżyser i dokumentalista Leszek Ciechoński natomiast producentem Marek Żydowicz. Dokument ten nie został jednak wyemitowany w telewizji ze względu na to, że założycielami Fundacji Inkubator był Urząd Miasta Łodzi i Łódzka Agencja Rozwoju Regionalnego i mogło to zaszkodzić wielu osobom.
W efekcie po 5 latach trwającego jeszcze śledztwa postawiono kilkunastu osobom współpracującym z Fundacją Inkubator zarzut potwierdzenia nieprawdy w dokumentach w którym to gronie i ja się niestety znalazłem.
Pewne jest jednak to, że powyższy zarzut jest wobec mnie absurdalny, niezasadny i wielce krzywdzący, gdyż dzięki mojej postawie i osobistej odwadze zakończyła się przestępcza działalność nieuczciwych ludzi z Fundacji Inkubator i mimo ciężkich dni i kłopotów, które dzisiaj przeżywam nie żałuję swoich działań sprzed pięciu lat.