Rządowi Donalda Tuska na plus można zapisać wprowadzenie emerytur pomostowych – z jednej strony pozwoli to na zaoszczędzenie znaczących środków publicznych, z drugiej zaś stanowi impuls do aktywizacji zawodowej. Z inicjatywy KPP rząd doprowadził także do uchwalenia dobrej ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym. Nowe, elastyczne przepisy sprawiły, że realizowanych jest już ponad 100 projektów w tej formule. Ustawa o PPP pozwala prowadzić przedsięwzięcia szybciej, taniej i efektywniej niż w tradycyjnej formie. – Przy naszym zaangażowaniu znowelizowano także dwukrotnie ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, co umożliwiło zawieszenia prowadzenia działalności gospodarczej (niestety tylko tym przedsiębiorcom, którzy nie zatrudniają pracowników) oraz zmniejszyło uciążliwości kontroli dla przedsiębiorstw – mówi ekspert Konfederacji, Adam Ambrozik.
To jednak zdecydowanie za mało. Przede wszystkim nie prowadzono rzeczywistej walki ze spowolnieniem gospodarczym. Specustawa antykryzysowa została uchwalona zbyt późno, a jej przepisy okazały się nieskuteczne. – Wbrew temu co twierdzą rządzący fakt, że nie wpadliśmy w recesję nie jest zasługą władz. Nasza stale dodatnia dynamika gospodarcza jest zasługą operatywności polskich firm, stosunkowo niskiego poziomu otwartości naszej gospodarki oraz stabilnych podstaw gospodarczych, które nie są wynikiem działa obecnej ekipy rządzącej – dodaje Ambrozik.
Do rozwiązania pozostaje cały szereg problemów. Rosnące zadłużenie państwa będzie silnym impulsem hamującym rozwój gospodarczy. Zaproponowane w Planie Konsolidacji i Rozwoju Finansów 2010 – 2011 działania przyniosą ewentualne oszczędności dopiero w średnim okresie. Do tego momentu przedsiębiorcy będą mieli ograniczony dostęp do finansowania zewnętrznego (efekt wypierania), a kolejne budżety będą mogły tylko w ograniczonym stopniu być ukierunkowane na rozwój (74% wydatków budżetu ma charakter sztywny), tym bardziej, że już w tym roku 12% wydatków budżetu pochłania obsługa zadłużenia Skarbu Państwa.
Nie zrobiono nic, by system podatkowy był bardziej przejrzysty. Przedsiębiorcy nadal muszą tracić mnóstwo czasu na wypełnianie szeregu często nieuzasadnionych obowiązków biurokratycznych, a niska elastyczność i skomplikowanie prawa pracy (zmiany wprowadzone w tym zakresie w ustawie antykryzysowej mają charakter tylko czasowy) utrudnia elastyczne reagowanie na dynamikę rynku oraz po prostu zniechęca do zatrudniania pracowników. - Rząd lubi chwalić się swoimi osiągnięciami, jednak tak naprawdę podpisuje się pod pracą innych – mówi Ambrozik. - Wprowadzono co prawda kilka ważnych i dobrych zmian, jednak zdecydowanie więcej problemów ciągle czeka na rozwiązania. Oczywiście na wszystko potrzeba czasu, jednak w większości problematycznych obszarów nie widać choćby początku prac.