Internauto, jesteś bezcenny!
Przeciętny użytkownik internetu ma konto mailowe, profile na portalach społecznościowych, rachunek i kartę płatniczą oraz kredytową. Google analizuje wpisywane przez nas frazy wyszukiwawcze, śledzi ruch i odczytuje kontekst czytanych artykułów. Wartość użytkownika sieci wzrasta z każdym kliknięciem.
Ponad połowa Polaków korzysta z Internetu, który jest najlepszym źródłem do analizy zachowań konsumenckich. Każdy korzystający z sieci zostawia w niej ślad, a najwięcej informacji o sobie pozostawiają ci nie dbający o prywatność. Pozyskana w ten sposób wiedza jest bezcenna dla marketerów i e-PRowców.
Reklamodawcy skwapliwie więc wykorzystują informacje o naszych zainteresowaniach, miejscach do których chodzimy, preferencjach kulturalnych i planowanej przyszłości to wrażliwe dane ale bardzo przydatne reklamodawcom. - Wartość użytkownika ściągniętego na naszą stronę www, sklep internetowy, czy portal społecznościowy wzrasta z roku na rok. Jeśli chodzi o efektywny ruch internetowy, czyli ten, na który składają się użytkownicy z obranej grupy docelowej to jego pozyskiwanie w wielu branżach staje się elementem strategii sprzedażowej - mówi Mateusz Ostachowski z agencji Kompan.pl, która zajmuje się pozyskiwaniem efektywnego ruchu internetowego. - Ruch internetowy nabiera również znaczenia w kampaniach politycznych. Politycy i partie zrozumieli, że nie ma sensu komunikować się ze wszystkimi, a lepiej skupić się na mobilizacji elektoratu własnego w dobranych grupach docelowych.
Według wyliczeń Kaspersky Lab informacje o przeciętnym użytkowniku sieci są warte około 1200 zł. Internautów kategoryzuje się według wieku, wykształcenia, zaawansowania w korzystaniu z internetu i wielu innych cech. Każda informacja może być punktem wyjścia do przyłączenia użytkownika do danej grupy.
Realna wartość użytkownika zależy od wielu zmiennych i celów, które postawiono do realizacji. Pewny z kolei jest stały wzrost wartości użytkowników, a aukcje internetowe, na który handluje się pozyskanymi na nasz temat danymi, nie są niczym nowym. Warto o tym pamiętać, kiedy rejestrujemy się na portalach społecznościowych czy robimy zakupy w sieci.