Zatańczyli i końca świata nie było
Flashmob „Everyday I'm shufflin. Shake that!” rozgrzał nie tylko tancerzy, ale także publiczność i przechodniów, którzy o 14.30 pojawili się na placu Wolności. Uczestnicy spontanicznej imprezy zdradzili, że jeśli zatańczą, nie będzie końca świata. I mieli rację.
Mimo przejmującego zimna na placu Wolności pojawiło się spore grupy młodych ludzi, a wśród nich przygotowujący się do tańca uczniowie „Długosza”. Skąd pomysł na akcję? - Od naszego informatora, którego tożsamości nie możemy zdradzić, dowiedzieliśmy się, że o 14.30 ma być koniec świata. Może przed nim uchronić obecność na placu i wspólny taniec – zdradziły mi dziewczyny.
Niestety, wśród tańczących nie pojawił się, tak jak w klipie, człowiek-karton, ale to być może dlatego, że kartony ostatnio źle kojarzą się miłośnikom pewnego serialu polskiego.
Choć ideą flashmob jest krótkotrwałe „wywołanie” zamieszania, to taniec, na życzenie widzów, trzeba było powtórzyć. W rytm „Party Rock Anthem!” rozgrzali się i tancerze, i ci, którzy przyłączyli się do nich, a nawet przechodnie przytupujący nogami. Końca świata nie było, a wszyscy jednogłośnie zażyczyli sobie, żeby takich spontanicznych imprez odbywało się we Włocławku coraz więcej!