27 marca - Święto ludzi teatru
27 marca obchodzony był Międzynarodowy Dzień Teatru ustanowiony na pamiątkę otwarcia Teatru Narodów w Paryżu. Ludzie sceny świętowali także we włocławskim Teatrze Impresaryjnym, który już za kilkanaście miesięcy zupełnie zmieni wygląd.
Podczas święta ludzi teatru widzowie obejrzeli spektakl „Opowieść wigilijna” wystawiony przez Teatr Skene. Co prawda przyszła już wiosna i jesteśmy w przededniu świąt wielkanocnych, ale teatr ma takie prawo, że pokazuje podczas swojego święta to, co chce pokazać publiczności. My zawsze prezentowaliśmy przedstawienia przygotowane przez Teatr Ludzi Upartych, ale dziś nastąpiła swoista symbioza dla tych dwóch zespołów, bo w spektaklu przygotowanym przez Mieczysława Synakiewicza, opiekuna młodzieży, główną rolę zagrał Krzysztof Makaruk, aktor „Upartych” - powiedział Jan Polak, dyrektor TI, dla którego teatr to życie i miłość.
Podobnego zdania jest Grażyna Junczys, która z Teatrem Ludzi Upartych związała się 32 lata temu. Teatr, oprócz rodziny, to dla mnie wszystko! To żywioł, bez którego nie wyobrażam sobie swojego istnienia. Chyba z tym przyszłam na świat – z przekonaniem mówiła aktorka-amatorka. Teatr, w którym zagrała wiele różnorodnych postaci, to swoisty fenomen, bo aktorzy, którzy na co dzień spełniają się w życiu zawodowym i prywatnym, znajdują czas na realizację swojej scenicznej pasji. Sądzę, że jest to taki przymus wewnętrzny, wszystko inne idzie podczas prób i spektakli na bok. Tu po prostu trzeba przyjść i doświadczyć pewnych doznań.
Po spektaklu ludziom sceny wręczono nagrody przyznane przez Andrzeja Pałuckiego, prezydenta miasta oraz podziękowania dla osób i instytucji wspierających działalność teatralną. Statuetkami „Superuparciucha” uhonorowani zostali Jan Polak i Krzysztof Makaruk.
Tegoroczne włocławskie obchody święta ludzi teatru przypadły w szczególnym momencie: sześćdziesiątą rocznicę istnienia obchodzi Teatr Ludzi Upartych, a dwudziestą – Teatr Impresaryjny, który od lat proponuje włocławianom udział w przedstawieniach „ z najwyższej półki”, a ci korzystają za zaproszeń bardzo chętnie. Sztukę trudno mierzyć statystyką, ale ona pokazuje dobitnie, że były lata, że publiczność w trakcie sezonu liczyła sobie sto tysięcy. Jak na nasze miasto, jest to imponujący wynik. Kilkakrotnie byliśmy na trzecim miejscu w Polsce, tuż za warszawskimi teatrami „Kwadrat” i „Komedia”. Wszystkie placówki, w takich miastach jak Toruń, Bydgoszcz, Poznań, Wrocław mają mniejszą publiczność – z satysfakcją podkreślił Jan Polak.
Za kilkanaście miesięcy włocławianie będą mogli oklaskiwać kolejne przedstawienia w całkiem innej rzeczywistości, ponieważ budynek teatru, pamiętający początki ubiegłego wieku, ulegnie całkowitej metamorfozie. To będzie krok w ten prawdziwy XXI wiek, na miarę tego, co się w teatrze dzieje i przede wszystkim na miarę włocławskiej publiczności, która nam wiernie towarzyszy – zapowiedział szef Teatru Impresaryjnego.