Honda Team Włocławek działa we Włocławku od 2007roku i zrzesza wszystkich miłośników samochodów japońskiej marki Honda. Jak widać honda to najbardziej popularny „japończyk” wśród młodych ludzi i w strefie tuningowej. Przyjechali koledzy między innymi z Bydgoszczy, Inowrocławia, Grudziądza, Łodzi i Warszawy. Jesteśmy bardzo zaskoczeni ilością uczestników, bo przyjechało około 100 aut, a my spodziewaliśmy się o wiele mniej. Ale to tylko cieszy – powiedział Łukasz Skalski, Honda Team Włocławek.
Najpierw auta prezentowały się pod Halą Mistrzów, potem przejechały na Plac Grodzki pod Wzorcownią, gdzie wzięły udział w konkursach: na najniższe auto, najlepiej zmodyfikowane i najgłośniejsze audio. Były także wybory Idola Publiczności. Nie da się ukryć, że wśród wypucowanych, błyszczących i świecących bryk, najbardziej oryginalnym była honda civic, którą przyjechali z Łodzi Małgosia i Dominik wraz z wiernym psem. Udział w zlocie to była spontaniczna decyzja. A nasze auto – staram się być wierny stylowi rat. Moim poprzednim samochodem było cinquecento, jeszcze bardziej zrobione w tym stylu, ale natura wzięła górę i auto się zapadło. Teraz zrealizowałem swoje marzenie z dzieciństwa, kiedy samochód oglądałem tylko na plakatach. Nie da się ukryć, że auto wygląda zupełnie inaczej niż pozostałe - opowiadał Dominik.
Małgosia i Dominik sami zaprojektowali wizualizację i sami malowali hondę, bo chodziło im o to, by wyglądało jak najbardziej naturalnie. Chcieliśmy stworzyć wizję postapokaliptycznego rozpadu, przynajmniej z zewnątrz. Do tego służą gadżety, takie jak duża ilość naklejek na tylnej szybie. Ma to powodować pewien chaos artystyczny a jednocześnie pokazywać degradację środowiska. Dominik połączył to ze stylem militarnym, który pokazuje jednocześnie możliwości utylitarne samochodu. Jest to oryginalny projekt, który ewaluował przez lata i obecnie osiąga swoje szczyty - wyjaśnia Małgosia.
Jak się okazuje reakcje oglądających auto są bardzo skrajne: od niedowierzania po niekończące się komplementy. Ludzie robią zdjęcia, proszą o opinie, zadają pytanie, czy jest to prawdziwa rdza. O to zapytali nas między innymi policjanci i byli bardzo zaskoczeni, kiedy okazało się, że samochód jest kompletnie sprawny. Za to sąsiedzi systematycznie usiłują nam to auto przepchnąć sprzed bloku uważając, że nadaje się tylko do wyrzucenia. Często mamy także karteczki z pytaniem, czy nie chcemy hondy zezłomować – mówi ze śmiechem Małgosia i dodaje, że psiak, który przyjechał razem z nimi jest wielkim miłośnikiem wszystkich podróży i żywym autoalarmem auta.
Po prezentacji auta ponownie przejechały na parking pod Halę Mistrzów, gdzie odbyły się próby sprawnościowe. Tego typu zloty mają przede wszystkim na celu integrację naszego środowiska, bo zdobywanie nagród to sprawa drugorzędna. Chcemy robić coś fajnego i pokazać się ludziom – powiedział Łukasz Skalski.
Miłośnikom nie tylko „japończyków” życzymy zatem szerokiej drogi, a sympatycznej parze z Łodzi – wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, bo jak nam powiedzieli, niebawem, po ośmiu latach znajomości, planują ślub.