Plan gospodarki odpadami z nowym podziałem
Sejmik województwa debatował wczoraj nad regionalnym planem gospodarki odpadami na lata 2012-2017 z perspektywą 2018-2023. Zakończenie debaty oraz głosowanie nad dokumentem, ze względu na wagę przedmiotu, na następnej sesji 27 sierpnia.
Do uchwalenia nowego wojewódzkiego planu gospodarki odpadami zobowiązuje przyjęta przez Sejm pod koniec ubiegłego roku ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, oznaczająca prawdziwą śmieciową rewolucję w naszym kraju. Odtąd za całość gospodarki odpadami na swoim terenie odpowiadają samorządy gmin, co wymaga nowych, adekwatnych regulacji na poziomie wojewódzkim.
Projekt „Planu gospodarki odpadami województwa kujawsko-pomorskiego na lata 2012-2017 z perspektywą na lata 2018-2023” zawiera charakterystykę śmieciowego status quo i prognozę zmian, założone kierunki i cele gospodarki odpadami, harmonogram realizacji wytyczonych zadań i określenie metod ewaluacji, a także – co bardzo ważne – podział województwa na tak zwane regiony gospodarki odpadami komunalnymi, posiadające na swoim terenie niezbędną nowoczesną infrastrukturę do utylizacji i zagospodarowania śmieci.
Wychodząc naprzeciw postulatom zgłoszonym w procesie konsultacji oraz postulatom wyartykułowanym przez zainteresowane środowiska w ostatnim czasie poza trybem konsultacyjnym, zarząd województwa postanowił wycofać przygotowany na dzisiejszą sesję projekt dokumentu. Na sierpniowym posiedzeniu sejmiku zarząd województwa wniesie pod obrady projekt z autopoprawką dotyczącą wytyczenia regionów gospodarki odpadami.
Wskazane postulaty wiążą się z kwestią planowanej budowy spalarni śmieci w Bydgoszczy, będącej wspólnym przedsięwzięciem Bydgoszczy i Torunia, oraz opłacalności tej inwestycji. Przygotowany na dzisiejszą sesję projekt wojewódzkiego planu gospodarki odpadowej zawierał dwa warianty podziału na regiony utylizacji. W wariancie pierwszym, dotyczącym sytuacji obecnej, kiedy planowana spalarnia śmieci jeszcze nie powstała, zapisano siedem takich regionów, w tym toruński (zapisany jako siódmy, z blisko 330 tysiącami mieszkańców) i bydgoski (piąty, 665 tysięcy mieszkańców). W wariancie drugim, opisującym sytuację po wybudowaniu spalarni, regiony te zostały połączone w jeden organizm.
- Dla osiągnięcia konsensusu proponujemy odwrócenie filozofii myślenia na ten temat. W nowej wersji dokumentu zapiszemy jeden, bydgosko-toruński region obejmujący teren z ponad milionem mieszkańców, oraz konieczność weryfikacji tego zapisu po osiemnastu miesiącach, kiedy już będzie wiadomo, co z budową spalarni – mówił podczas sesji marszałek Piotr Całbecki.