Wierzba poszła z dymem...
Mundurowi z radziejowskiej komendy kilka dni temu zostali zainteresowani tajemniczymi okolicznościami wycięcia wierzby, po której jedynie pozostał ślad w postaci ledwo wystającego z ziemi pnia. Do chwili działania „drwala” rosło ono na terenie należącym do Współnoty Mieszkaniowej. Idąc tropem, policjnaci ustalili, że nikt nie ubiegał się o legalne wycięcie, a sam fakt zamiany drzewa (wierzby), w drewno miał miejsce w styczniu br.
Jak informuje asp. sztab. Piotr Chrupek, w środę stróże prawa ustalili, iż sprawcą jest blisko 60-letni mieszkaniec Osięcin. Do powalenia drzewa nastepnie kradzieży, posłużył się piłą spalinową, przy wykorzystaniu której zdobyty łup pociął na mniejsze kawałki „puszczając” je z dymem, jako drewno opałowe w swoim gospodarstwie domowym.
Mimo, że m.in. w taki właśnie sposób wykorzystuje się drzewa jako materiał opałowy, pozyskanie jego należy robić to zgodnie z obowiązującym prawem. Już niebawem domorosły drwal przekona się o skutkach prawnych nielegalnego zaopatrywania się w drewno, stanowiącego własność innych osób. Sprawa trafi przed oblicze radziejowskiego sądu.
Źródło: KPP Radziejów