Zadłużyli się na 40 milionów złotych
Część lokatorów mieszkań miejskich w dalszym ciągu nie płaci czynszu. Ci, którzy są szczególnie oporni na wszelkiego rodzaju wezwania do płatności, muszą się liczyć nawet z eksmisją do noclegowni albo schroniska dla bezdomnych. Warto zatem zawczasu pomyśleć o tym, jak uniknąć kolejnych kłopotów.
Zadłużenie lokatorów wobec miasta przekroczyło 40 milionów złotych, z czego ponad 30 milionów to należność gówna, pozostałe – odsetki. Zaległości w opłatach są powodowane wieloma czynnikami – najczęściej tłumaczone to jest „to nie moja wina, mam trudną sytuację finansową”. Ale zdarza się także, że obowiązek płacenia za mieszkanie komunalne czy socjalne świadomie umieszczamy na szarym końcu listy rachunków. Takie postępowanie może zakończyć się dramatem dla całej rodziny – eksmisją. O tym, jak uniknąć takiej sytuacji, rozmawiamy z Katarzyną Figel-Stolcman, dyrektor Wydziału Gospodarki Mieniem Komunalnym we Włocławku.
Red: Najprostszy sposób, żeby nie wpaść w pułapkę zadłużenia, to oczywiście systematyczne opłacanie czynszu. Czasem jednak z miesiąca na miesiąc odkładamy ten obowiązek. Rosną nie tylko zaległości, ale także odsetki.
Katarzyna Figiel-Stolcman: W tym momencie możemy zrobić pierwszy krok, aby zacząć spłacać dług. Prawo miejscowe daje możliwość podpisania ugody rozłożenia zadłużenia na raty. W momencie podpisania ugody, odsetki nie są już naliczane. Jesteśmy zatem na poziomie stałym i spłacamy dług w kwocie umownej - takiej, na jaką pozwala budżet lokatora. Niestety, zbyt mała ilość dłużników korzysta z tej możliwości. Zachęcam, aby zgłaszać się do AZM czy do naszego wydziału, gdzie otrzymają Państwo wszelką pomoc i wyjaśnienia.
Warto także przypomnieć, że zgodnie z Kodeksem Cywilnym, za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają z najemcą solidarnie stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie, a więc mogą być to dzieci lub rodzice głównego najemcy.
Red: Załóżmy, że mija kolejny miesiąc niepłacenia czynszu. Jakie kroki są podejmowane wobec dłużnika?
K.F-S: Pierwszym sygnałem są rozmowy administratora budynku z lokatorem. Jeżeli nie poskutkują, dłużnik otrzymuje zawiadomienie o wypowiedzeniu umowy najmu. Należy wówczas zgłosić się do nas i zawrzeć ugodę. Jeżeli nie ma odzewu, sprawa kierowana jest na drogę egzekucyjną i uzyskujemy nakaz płatności. Potem sprawa trafia do komornika. To jedna ze ścieżek odzyskiwania należności.
Kolejną jest wpisywanie do Krajowego Rejestru Dłużników. Sukcesywnie, co miesiąc w pierwszej kolejności są wpisywane te osoby, które mają nakazy płatności. Taki wpis na pewno nie skutkuje od razu, nie mniej jednak, kiedy dłużnik będzie chciał kupić cokolwiek na raty lub zaciągnąć kredyt, okaże się, że nie ma płynności finansowej.
Red: W lipcu miasto podpisało umowę z firmą windykacyjną Complex Credit Solution z Wrocławia, której zadaniem jest obsługa wierzytelności AZM.
K.F-S: Upatrujemy w tym rozwiązaniu dużych możliwości, bo firma pełni funkcję pomostu między wierzycielem, a dłużnikiem. Prowadzi rozmowy z osobami zalegającymi z opłatami uświadamiając im, jakie może ponieść konsekwencje w przypadku nieregulowania należności. Statystyki wykazują, że możliwe jest odzyskanie do 60% długów, oczywiście jest to proces rozłożony w czasie. Na dzień dzisiejszy, pomimo krótkiego okresu współpracy, już widać pierwsze efekty.
Red: Konsekwencją uporczywego unikania opłat za czynsz, jest eksmisja. I to wcale nie do mieszkania o gorszym standardzie, tylko na przykład do schroniska dla bezdomnych.
K.F-S: Jeśli po wielokrotnych upomnieniach słownych i pisemnych, wizytach windykatora i wpisie do KRD, w dalszym ciągu lokator nie spłaca długu, występujemy wtedy do sądu o orzeczenie eksmisji z lokalu. Najczęściej ten wyrok otrzymujemy.
W listopadzie ubiegłego roku uległa zmianie Ustawa o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Wprowadzono w niej definicję pomieszczenia tymczasowego, czyli miejsca o znacznie skromniejszych parametrach niż lokal socjalny. Właśnie takie pomieszczenie tymczasowe może być orzeczone przez sąd. Po maksymalnie sześciu miesiącach taka osoba może trafić do schroniska dla bezdomnych lub noclegowni. Ale już teraz zapadają wyroki, gdzie to sąd bezpośrednio orzeka o eksmisji do schronisk czy noclegowni. W przypadku eksmitowanych rodzin – w takich placówkach kobiety i mężczyźni mieszkają osobno.
Reasumując – kiedy pojawią się pierwsze problemy z płatnościami za czynsz, jak najszybciej trzeba skontaktować się z AZM lub z naszym wydziałem. Na pewno znajdziemy wyjście z tej sytuacji.
Red: Dziękujemy za rozmowę.