Chciał ukraść łańcuszek dla mamy...
Policjanci zatrzymali dwóch młodych mężczyzn, którzy zerwali z szyi idącej kobiety złoty łańcuszek. Jeden ze sprawców stwierdził, że to miał być... prezent dla mamy.
Wczoraj po południu policjanci zostali poinformowani o kradzieży złotego łańcuszka na szkodę kobiety idącej ul.Żytnią.
Z ustaleń wynikało, że do idącej 48-latki podbiegło dwóch młodych mężczyzn i z szyi zerwali łańcuszek z zawieszkami. Sprawcy oddalili się z miejsca podmiejskim autobusem. Policjanci wyposażeni w opis rysopisu sprawców, przy ul. Złotej zauważyli dwóch mężczyzn, którzy odpowiadali opisowi. Mężczyźni na widok mundurowych zaczęli uciekać. Jeden ze sprawców odrzucił łańcuszek i zawieszkę.
Policjanci zatrzymali obu sprawców. W kieszeni jednego z nich ujawnili jeszcze jedną skradzioną wcześniej zawieszkę. 18 i 19-latek trafili do policyjnego aresztu. Dziś usłyszą zarzut kradzieży. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.
Pikanterii całej historii dodaje fakt, że jeden ze sprawców wyjaśnił, że chciał coś ukraść... na prezent dla mamy.