Koalicja za podwyżkami biletów, opozycja przeciwko
Po lipcowej podwyżce cen biletów MPK, mamy kolejną. Za jednorazowy bilet MPK zapłacimy o 20 groszy więcej. Wzrosną także opłaty za karnety i bilety miesięczne oraz na okaziciela. Opozycja krytykuje funkcjonowanie spółki i niedostosowanie rozkładów jazdy do potrzeb mieszkańców Włocławka.
Radni klubów PO i PiS sprzeciwiając się proponowanej przez ratusz podwyżce za bilety MPK argumentowali, że systematycznie spada liczba pasażerów korzystających z komunikacji miejskiej, rozkłady jazdy nie są kompatybilne i dostosowane do potrzeb mieszkańców Włocławka a autobusy niektórych linii jeżdżą zbyt rzadko. Pozwoliłam sobie wejść na stronę spółki i przeczytałam tam takie motto: Naszym szefem jest pasażer. Tymczasem mieszkańcy od dawna skarżą się na funkcjonujące rozkłady jazdy, zbyt małą częstotliwość kursów i brak możliwości sprawnego przemieszczania się z jednego osiedla na drugie. Skarżą się także studenci PWSZ, którzy z Zawiśla nie mają jak dojechać na zajęcia do centrum. Te bolączki znam to z autopsji, ponieważ systematycznie jeżdżę autobusami mówiła Ewa Szczepańska.
Szczepańska zwróciła także uwagę na fakt, że w Polsce jest tylko 5 miast - w tym Włocławek- w których z bezpłatnych przejazdów korzystają osoby w wieku 65 lat. W pozostałych miastach darmo jeżdżą ci, którzy skończyli 70 lat - mówiła radna klubu PO jednocześnie pytając, dlaczego miasto nie korzysta z rozwiązań promujących jazdę autobusami MPK, na przykład 50% zniżki za bilety dla osób, które okażą dowód rejestracyjny samochodu.
Projektu podwyżek bronił Krzysztof Kukucki zarzucając jednocześnie opozycyjnym kolegom populizm. Populiści w tym kraju bardzo źle kończą! Możemy oszukać mieszkańców i nie przegłosować podwyżek, ale i tak sięgniemy do ich kieszeni, żeby pokryć rosnące koszty - argumentował przewodniczący klubu SLD. Wtórował mu Władysław Skrzypek. Każda podwyżka cen napełnia mnie bólem. Gdyby jednak jej nie było, z MPK trzeba by było zwolnić 20 osób. Trzeba nieraz racjonalnie spojrzeć na rzeczywistość, a nie uprawiać populizm, potem iść do telewizji i mówić, że się było przeciwko mówił radny.
13 głosami za i 9 przeciw rada przegłosowała projekt zmian opłat za korzystanie z komunikacji miejskiej. Za normalny jednorazowy bilet zapłacimy 2,50 lub 2,60 zł (ulgowy 150 lub 1,56 zł). cena za karnety wrośnie o złotówkę, a za bilet dzienny na okaziciela zapłacimy aż 60 groszy więcej. Zmianie ulegną także ceny biletów miesięcznych. Z większymi kosztami będą musieli się liczyć pasażerowie korzystających z linii wykraczających poza granice miasta.