Kto zrobi porządek ze śmieciami
Od 1 lipca przyszłego roku obowiązek gospodarowania odpadami komunalnymi spadnie na gminy, które będą zapewniać odbieranie, bezpieczne zagospodarowanie selekcjonowanie odpadów. Śmieci, również wielkogabarytowe, ma od mieszkańców odbierać firma wyłoniona w drodze przetargu. A ten zapis nie podoba się radnym sejmiku oraz parlamentarzystom z klubu SLD.
Polska jest jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej porządkującym sprawy odpadów komunalnych, ponieważ dopiero w styczniu tego roku zmienił się system gospodarowania odpadami. Za odbieranie i bezpieczne ich zagospodarowanie będzie odpowiedzialna gmina, a nie jak do tej pory właściciel nieruchomości. Gminy do 1 stycznia 2013 roku muszą uchwalić lokalne regulaminy utrzymania czystości i porządku na swoich terenach oraz wyznaczyć stawki opłat i szczegółowe zasady ich ponoszenia. Samorządy miast i gmin będą musiały ustalić, jakie zostaną użyte parametry do wyliczenia odpłatności za odbiór śmieci, zaś mieszkańcy złożą deklaracje odnośnie pojemników i czasu wywozu odpadów. Rozliczenie za usługi nastąpi miedzy samorządem a Regionalnym Zakładem Utylizacji w Machnaczu tłumaczy Krystian Łuczak, radny sejmiku.
Tu jednak rodzi się pytanie, czy odpady z okręgu włocławskiego w dalszym ciągu będą trafiały do zakładu w Machnaczu.
Skutki mogą być takie, że spółka miejska Saniko nie będzie w stanie konkurować z tańszą firmą. Podobny scenariusz może mieć miejsce także w innych gminach. Stąd klub poselski SLD złożył projekt nowelizacji uchwały obowiązującej od tego roku.
Jak podkreślił radny, zmiany w zapisie zapobiegłyby ewentualnym upadkom firm stworzonych przez samorządy. Poza tym istniałoby niebezpieczeństwo, że firma globalna, po dwóch latach, podbiłaby ceny, ponieważ nie miałaby konkurencji. Osobną kwestią jest sprawa przetargów. Nie może tak być, że o wygranej decyduje cena. W ślad za nią powinny iść referencje twierdzi Łuczak.