Psy pogryzły 10-letniego chłopca
10-letni chłopczyk wracał na rowerze do domu i został pogryziony przez psy. Dziecko w ranami głowy, barku i ręki trafiło do szpitala. Policjanci z Włocławka sprawdzają dokładne okoliczności tego zdarzenia. Właścicielce zwierzaków grozi do 1 roku pozbawienia wolności.
W poniedziałek po południu oficer dyżurny włocławskiej komendy otrzymał zgłoszenie o przywiezieniu do szpitala chłopca z obrażeniami, które wskazywały na pogryzienie przez psa. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 10-letni chłopiec, w jednej z podwłocławskich miejscowości, wracał ze spotkania z kolegą do domu. Jadąc rowerem napotkał na swej drodze dwa duże psy. Niestety zwierzęta zaatakowały 10-latka. Na szczęście chłopcu udało się po chwili uciec do domu. Dziecko natychmiast trafiło do szpitala. Tam stwierdzono rany głowy, barku, ręki. Po udzieleniu pomocy medycznej chłopczyk wrócił do domu.
Policjanci ustalili właścicielkę psów. Kobieta tłumaczyła się, że uchyliła bramę i wypuściła psy, aby się wybiegały. Niestety psy okazały się na tyle agresywne, że zaatakowały chłopca.
Zwierzęta pozostały pod obserwacją. Policjanci w dalszym ciągu sprawdzają dokładne okoliczności tego zdarzenia. Jeśli okaże się, że właścicielka psów jest winna narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia dziecka grozi jej kara pozbawienia wolności do 1 roku.