Stawka akcyzy na wyroby tytoniowe od stycznia wzrośnie o 5%. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że zmiana cen wynika z systematycznego dostosowywania sie wysokości polskiego podatku do wymogów Unii Europejskiej. Jest także związana z "szeroko pojętymi względami społecznymi, zwłaszcza zdrowotnymi". A statystyki są przerażające: Palenie papierosów jest w Polsce przyczyną co drugiego zgonu mężczyzn w wieku 35-69 lat. Szacuje się, że niepalący żyją średnio o 15 lat dłużej niż miłośnicy dymka. Nałogowe palenie jest przyczyną wielu chorób, a ryzyko wystąpienia zawału serca i udaru mózgowego wzrasta trzykrotnie.
Szacuje się, że wskutek kolejnej podwyżki z nałogu zrezygnuje około 3% palaczy, zwłaszcza tych, którzy zaciągają się dymkiem okazjonalnie. Efekt - bezcenny, bo przede wszystkim zaczną prowadzić zdrowszy tryb życia. Na podwyżkach skorzysta również budżet państwa, który zyska około 345 milionów złotych dodatkowego wpływu w skali roku. Kolejne podwyżki będą wprowadzane sukcesywnie do roku 2018, zgodnie bowiem z uwarunkowaniami unijnymi każde tysiąc papierosów musi być obciążone akcyzą procentową i kwotową wynoszącą 90 euro. Na chwilę obecną jest to poziom około 75 euro.