W kręgielni będzie można wypić drinka
Radni koalicji i opozycji, używając bardzo różnych argumentów w dyskusji, 12 głosami „za” pozytywnie zaopiniowali wniosek przedsiębiorcy, który wystąpił o pozwolenie na sprzedaż i podawanie napojów alkoholowych w nowo powstałej kręgielni. Obiekt mieści się w budynku Międzyosiedlowego Basenu Miejskiego.
Ponieważ przepisy obowiązującej uchwały zakazują prowadzenia sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych na teren pływalni oraz miejsc, w których wewnętrzne regulaminy zakazują sprzedaży napojów alkoholowych, wnioskodawca oraz dyrektor OSiR złożyli wniosek o zmianę zapisu i wykreślenie z niego słowa „pływalna”. Tym samym, zgodnie z prawem, w obiekcie usytuowanym w podziemiach basenu, będzie można spożywać napoje wyskokowe.
Zanim jednak projekt uchwały został przegłosowany, radni długo i nader barwnie dyskutowali na temat zmian. Opozycja pytała, dlaczego w konkursie przetargowym nie została zawarta informacja, że działalność komercyjna będzie mogła być „wzbogacona” o prowadzenie sprzedaży i podawania trunków. Gdyby taki zapis istniał, być może do przetargu stanęłaby większa ilość przedsiębiorców, którzy zaproponowaliby korzystniejsze dla mieszkańców ceny i warunki. Poza tym dziwne jest, że w zaledwie po kilu dniach właściciel kręgielni występuje o zmianę przepisów mówili radni. W koalicji zawrzało: Koledzy z przeciwnej strony, czyli koalicji anty rozwojowej, wielokrotnie wypominali prezydentowi, że miasto nie wspiera inwestorów, nie dba o zmniejszenie stopnia bezrobocia. A teraz usiłują zablokować działalność osoby, która chce coś zrobić dla mieszkańców wypominał Krzysztof Kukucki.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Projekt uchwały popierany przez koalicję rozwojowo-alkoholową to Himalaje obłudy. Jak można „zwalczać” bezrobocie zezwoleniem na sprzedaż alkoholu denerwowała się Olga Krut-Horonziak. Odpowiedź z lewej strony padła z ust Macieja Jarzembowskiego. Nie wiem, pod wpływem czego wypowiada pani swoje opinie, ale na pewno nie pod wpływem trzeźwego rozsądku spointował radny klubu SLD.
Kres wymianie zdań położył Jacek Kuźniewicz. Nie jest moją winą ani prezydenta, że przedsiębiorca dopiero teraz złożył wniosek. W tym przypadku my działamy jak skrzynka pocztowa: przekazujemy wniosek radzie i to od radnych zależy, czy zostanie pozytywnie przegłosowany stwierdził krótko zastępca prezydenta miasta.
I radni zadecydowali: 12 głosami „za”, przy 10 „przeciw” i dwóch osobach wstrzymujących się od wyrażenia opinii, wniosek został zaakceptowany. Tym samym w kręgielni będzie można oddać się zmaganiom sportowym przy lampce wina lub ulubionym drinku.