Dwie filie MBP będą zlikwidowane
http://www.publicdomainpictures.net
Po nowym roku zostaną zamknięte 2 filie: przy ulicy Świętego Antoniego i ulicy Płockiej. Dzieci korzystające z zasobów biblioteki przy ulicy Broniewskiego, będą miały możliwość wypożyczania książek w placówce przy ulicy Dziewińskiej. To efekt zmian, jakie zaakceptowała większość radnych.
Argumentem przemawiającym jest m.in. zmniejszenie kosztów utrzymania filii miejskich na terenie miasta oraz zapewnienie mieszkańcom osiedli możliwości korzystania z zasobów bibliotecznych w lokalach odpowiadających standardom bibliotecznym. W chwili obecnej warunki lokalowe w ww. placówkach nie pozwalają na prowadzenie jakiejkolwiek działalności kulturalnej, informacyjnej i edukacyjnej.
Proponowane zmiany organizacyjne nie spowodują zmniejszenia zatrudnienia - argumentuje ratusz. A radni opozycji bronią czytelników, dla których filie bibliotek były często jedynym miejscem, gdzie mogli poczytać prasę, skorzystać z komputera i oczywiście wypożyczać książki. Roczne koszty prowadzenia tych trzech filii to 45 tysięcy złotych. za te "zaoszczędzone" pieniądze zniszczy się społeczność lokalną skupioną wokół bibliotek, stanowiących taką małą, odrębną jednostkę kultury mówił Sławomir Bieńkowski. Radna Ewa Szczepańska zwróciła uwagę, że kiedy czytelnicy dowiedzieli się o zamiarach likwidacji filii, napisali pisma wyrażające sprzeciw. W uzasadnieniu projektu jest napisane, że nie było głosów sprzeciwu. To nieprawda. W filii przy ulicy Bojańczyka zebrano ponad 300 podpisów, w filii nr 2 - ponad 1000. Ponadto czytelnicy od lat tworzą kluby i z własnych pieniędzy kupili ponad 3000 książek twierdzi radna klubu PO.
Z argumentu, że czytelnicy filii przy ul. Bojańczyka, będą mogli korzystać z zasobów MBP przy ulicy Warszawskiej, gorzko śmieje się pani Bożena. Dla ludzi młodych wejście na drugie piętro, to żadna przeszkoda, ale dla nas, starszych, trudne jest pokonanie nawet kliku schodów. Może radni, którzy tak ochoczo podnieśli rękę i zagłosowali za likwidacją, stalą dyżury i będą nas wnosić po tych schodach. A tak serio, to myślę, że takich oszczędności na kulturze szukają ludzie, którzy po prostu z bibliotek nie korzystają kończy 74-letnia włocławianka.
Za likwidacją wspomnianych filii i przeniesieniem jednej z nich zagłosowało 14 radnych, przy 10 glosach na "nie".