Złodziej wykorzystał niefrasobliwość kierowcy
Po raz kolejny sprawdziło się przysłowie, że okazja czyni złodzieja. Tym razem "idealne" warunki do popełnienia przestępstwa stworzył kierowca, który kilka miesięcy temu zgubił kluczyki do auta, a na dodatek trzymał w nim niezłą sumkę pieniędzy. Na szczęście policjanci zatrzymali złodzieja, któremu teraz grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
W poniedziałek, przy ul. Wyspiańskiego policjanci zatrzymali mężczyznę, który włamał się do samochodu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zrobił to za pomocą oryginalnego kluczyka. Nie dość tego z wnętrza skradł pokaźną sumkę, która miała służyć właścicielowi auta na opłacenie rachunków.
Jak ustalili policjanci właściciel auta w niewyjaśnionych okolicznościach utracił kluczyk do swojego samochodu kilka miesięcy temu. Nie zgłosił jednak tego faktu i nadal korzystał z samochodu. Wczoraj okazało się, że „znalazca” kluczyka wykorzystał to, otworzył zaparkowany samochód, a z wnętrza skradł 3.000 złotych, które właściciel pozostawił w środku.
Sprawca został zatrzymany na gorącym uczynku. Teraz policjanci ustalają w jakich okolicznościach 28-latek wszedł w posiadanie kluczyków i jak dokładnie doszło do włamania i kradzieży.