Kryjówka w kanapie nie pomogła
Był poszukiwany przez policjantów, ponieważ nie stawił się w zakładzie karnym. Jego ostatnią kryjówką był pojemnik na pościel, na którym siedziała właścicielka mieszkania. Miał jednak pecha, bo doświadczony dzielnicowy postanowił sprawdzić, co kryje wnętrze kanapy. I to był strzał w dziesiątkę.
We wtorek policjanci z posterunku w Skępem zapukali do jednego z wytypowanych mieszkań w miejscowej gminie. Funkcjonariusze uzyskali informacje, że może tam przebywać 22-latek, za którym sąd wydał nakaz doprowadzenia do zakładu karnego. Został skazany na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności za jazdę po pijanemu w warunkach recydywy. Policjanci przeszukali wszystkie pomieszczenia, niestety mężczyzny nigdzie nie było. W pewnym momencie, doświadczony dzielnicowy postanowił jeszcze sprawdzić narożną kanapę, na której siedziała gospodyni domu. Policyjne przeczucie okazało się przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę” bowiem, wewnątrz, w niewielkim pojemniku na pościel, znajdował się skulony, poszukiwany 22-latek. Mężczyzna został zatrzymany i umieszczony w znacznie wygodniejszym pomieszczeniu - trafił do policyjnego aresztu.
W środę, zgodnie z dyspozycją sądu, mężczyzna trafił za kraty więzienia. Ale to nie koniec jego kłopotów. Śledczy kompletują materiał dowodowy, z którego wynika, że 22-latek dopuścił się przestępstw na szkodę własnej matki. Skradł jej silnik elektryczny oraz kable, a do tego przywłaszczył sobie akumulatory samochodowe i żywność. Młody mężczyzna ma także na koncie kradzież z włamaniem do samochodu byłego pracodawcy.
Wkrótce akta w tej sprawie trafią do prokuratury, gdzie zapadnie decyzja o jego dalszym losie.