Ucieczka za granicę nic nie dała
Policjanci ustalili i zatrzymali kolejnego sprawcę rozboju, który miał miejsce w ubiegłym roku w sklepie przy ulicy Wesołej. Bandyta tuż po zdarzeniu wyjechał za granicę, a kiedy wrócił wpadł w ręce sprawiedliwości.
W czerwcu ubiegłego roku przy ul.Wesołej do szło do rozboju. Z ustaleń policjantów wynikało, że sprawcy uderzyli w głowę ekspedientkę i zabrali m.in.kasę fiskalną z dziennym utargiem, po czym odjechali samochodem.
Kilkanaście minut później mundurowi zatrzymali auto, którym prawdopodobnie poruszali się sprawcy. W samochodzie było dwóch mężczyzn w wieku 20 i 21 lat. Okazało się, że byli to sprawcy. W stosunku do jednego z nich zastosowany został środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.
Sprawa wydawała się oczywista i wyjaśniona. Wszystko jednak wskazywało na to, że sprawców rozboju było trzech. Mundurowi nie odpuszczali. Zebrane materiały, zabezpieczone ślady, ustalenia operacyjne pozwoliły na wytypowanie kolejnego sprawcy. Niestety jego zatrzymanie okazało się niemożliwe, gdyż przebywał za granicą kraju.
W ubiegły piątek 32-latek wrócił do kraju, a tu już czekała go niespodzianka. Mężczyzna został zatrzymany, kiedy wrócił do Włocławka, zgubiły go ślady linii papilarnych. Badanie przeprowadzone przez biegłego z dziedziny daktyloskopii dało pewność mundurowym co do uczestnictwa 32-latka w rozboju. Sprawca został zatrzymany.
Mundurowi zawnioskowali do Prokuratury Rejonowej o zastosowanie środka zapobiegawczego w stosunku do mężczyzny. Prokurator przychylił się do wniosku i po złożeniu go w Sądzie Rejonowym zastosowany został areszt na okres 2 miesięcy w stosunku do 32-latka.